Real Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Rodriego, środkowego pomocnika Manchesteru City. Jak donoszą media, odejście Pepa Guardioli otworzyło niespodziewaną szansę na transfer, która może się jednak szybko zamknąć. Królewscy muszą działać natychmiast, jeśli chcą sprowadzić reprezentanta Hiszpanii na Santiago Bernabeu.
Sytuacja kontraktowa zawodnika jest napięta, ponieważ jego obecna umowa wygasa już za rok. Choć warunki nowego porozumienia z Manchesterem City były już ustalone, Rodri zdecydował się wstrzymać z podpisem po ogłoszeniu odejścia Guardioli. Piłkarz chce wyjaśnić swoją przyszłość jeszcze przed mistrzostwami świata. Angielski klub wywiera ogromną presję, by jak najszybciej sfinalizować przedłużenie współpracy, co stawia Real Madryt w trudnym położeniu czasowym.
Wybory w Madrycie blokują wielki transfer
Mimo że Real Madryt nawiązał już wstępny kontakt z otoczeniem zawodnika, klub nie wykonał jeszcze decydującego ruchu. Na przeszkodzie stoją wewnętrzne procedury i nadchodzące wybory prezydenckie, które mogą potrwać co najmniej dwa tygodnie. Dopiero po ich rozstrzygnięciu zapadną kluczowe decyzje kadrowe. Jeśli Florentino Perez utrzyma stanowisko, nowym trenerem ma zostać Jose Mourinho, który jest wielkim zwolennikiem sprowadzenia Rodriego do stolicy Hiszpanii.
Sam Rodri nie ukrywa, że wizja gry w Realu Madryt jest dla niego niezwykle atrakcyjna i planuje w przyszłości powrót do LaLiga. Matteo Moretto informuje, że szansa na transfer istnieje, o ile Królewscy przejdą do konkretów. Obecnie klub czeka na wyjaśnienie sytuacji po odejściu Alvaro Arbeloi i oficjalne powołanie nowego szkoleniowca. Manchester City nie zamierza jednak czekać i robi wszystko, by zatrzymać swojego kluczowego gracza na Etihad Stadium.
