Liverpool wyrasta na głównego bohatera transferowych spekulacji, ale tym razem chodzi o ławkę trenerską. Arne Slot, który po zastąpieniu Juergena Kloppa w 2024 roku dał klubowi mistrzostwo Anglii, miał pożegnać się z Anfield. Jak donosi Fichajes, władze The Reds podjęły jednak zaskakującą decyzję o kontynuowaniu współpracy z Holendrem.
Obecna kampania jest dla ekipy z Merseyside wyjątkowo bolesna, zwłaszcza po ogromnych inwestycjach transferowych dokonanych latem. Liverpool zajmuje dopiero piąte miejsce w tabeli Premier League, tracąc do prowadzącego Arsenalu aż 18 punktów. Drużyna odpadła z Pucharu Anglii po dotkliwej porażce 0:4 z Manchesterem City, a w Lidze Mistrzów jest bliska eliminacji po przegranej 0:2 z PSG w pierwszym meczu. Mimo to zarząd wierzy, że problemy są do rozwiązania.
Xabi Alonso musi poczekać na szansę
Przez ostatnie pół roku nazwisko Xabiego Alonso było odmieniane na Anfield przez wszystkie przypadki. Hiszpan, mający za sobą świetną przeszłość zawodniczą w Liverpoolu i sukcesy w Bayerze Leverkusen, uchodził za pewniaka do przejęcia sterów. Sytuacja zmieniła się jednak w ciągu ostatnich godzin. Włodarze klubu uznali, że w obecnym momencie drużyna potrzebuje stabilizacji bardziej niż kolejnej rewolucji na stanowisku menedżera.
Zamiast dymisji, Slot ma otrzymać kolejne wsparcie na rynku transferowym. Choć nastroje wokół klubu nie są najlepsze, działacze optymistycznie patrzą w przyszłość. Liczą, że Holender odzyska formę z debiutanckiego sezonu i wykorzysta niemal pewny awans do Ligi Mistrzów, który Premier League otrzyma dzięki dodatkowemu miejscu w rankingu. Liverpool stawia na cierpliwość, co w dzisiejszym futbolu jest ruchem rzadko spotykanym i niezwykle ryzykownym.
