Carlos Alcaraz nie wystąpi w tegorocznym French Open. Hiszpan, który wygrywał w Paryżu w 2024 i 2025 roku, przegrał walkę z czasem i kontuzją nadgarstka. Uraz odniesiony podczas turnieju w Barcelonie okazał się na tyle poważny, że wykluczył go z gry w Madrycie, Rzymie, a teraz także w stolicy Francji. To potężny cios dla turnieju, w którym Alcaraz nie zaznał porażki od półfinału w 2023 roku.
Wycofanie się wicelidera rankingu ATP to dopiero początek problemów organizatorów. Z rywalizacji wypadli już Jack Draper, zmagający się z urazem kolana, oraz Holger Rune, który wciąż przechodzi rehabilitację po zerwaniu ścięgna Achillesa. Na liście oczekujących na decyzję medyczną znajdują się kolejne nazwiska, w tym Kamil Majchrzak, Taylor Fritz oraz Sebastian Korda. W drabince mężczyzn Alcaraza zastąpi Daniel Merida, a rolę drugiego rozstawionego przejmie Alexander Zverev.
Skandal i choroby niszczą drabinkę kobiet
W turnieju kobiet sytuacja jest równie napięta, choć z innych powodów. Marketa Vondrousova, triumfatorka Wimbledonu z 2022 roku, została zawieszona przez International Tennis Integrity Agency po opuszczeniu trzech testów antydopingowych. Wielką niewiadomą pozostaje forma Emmy Raducanu. Brytyjka nie grała od marca z powodu infekcji wirusowej i wciąż nie potwierdziła swojej gotowości do startu na kortach imienia Rolanda Garrosa. Niepewny jest też los Amandy Anisimovej, którą stopuje kontuzja lewego nadgarstka.
Mimo licznych osłabień, kibice liczą na występ Novaka Djokovicia. Serb ma za sobą bardzo skromny sezon na mączce, ograniczony do zaledwie jednego meczu i porażki w drugiej rundzie w Rzymie. Trzykrotny mistrz paryskiej imprezy ma jednak pojawić się we Francji. Wśród kobiet szansę na powrót do rytmu ma Victoria Mboko, która po wycofaniu się z turnieju w Rzymie planuje sprawdzian w Strasburgu tuż przed startem wielkoszlemowej rywalizacji.
