Stade Brestois wyrasta na jednego z najbardziej nieoczywistych bohaterów francuskiej piłki, ale teraz staje przed ogromną zmianą. Właściciele klubu podjęli decyzję o sprzedaży udziałów. Jak donosi Romain Molina, proces ten jest już w toku.
Sytuacja wewnątrz zespołu jest napięta, ponieważ klub opuścił właśnie dyrektor sportowy Grégory Lorenzi. Człowiek, który w ciągu dekady wprowadził drużynę z Ligue 2 prosto do Ligi Mistrzów, przeniósł się do Olympique Marsylia. To potężny cios dla stabilności projektu, który przez ostatnie dwa sezony potrafił utrzymać się w środku tabeli Ligue 1 przy bardzo ograniczonych środkach finansowych. Brak pośpiechu w szukaniu następcy Lorenziego wynika bezpośrednio z planów właścicieli dotyczących pozbycia się klubu.
Wielkie pieniądze i niepewna przyszłość trenera
Właściciele wycenili Stade Brestois na 60 mln euro. Kwota ta ma odstraszać potencjalnych inwestorów, co stawia przyszłość organizacji pod znakiem zapytania. Niepewny swego jest również trener Eric Roy. Szkoleniowiec unika jasnych deklaracji i domaga się gwarancji dalszego rozwoju, zanim podejmie decyzję o pozostaniu na stanowisku. Klub znajduje się w punkcie zwrotnym, gdzie historyczny sukces sportowy zderza się z twardą rzeczywistością biznesową i odejściem kluczowych postaci odpowiedzialnych za dotychczasowe wyniki.
