Moise Kouame wyrasta na jednego z głównych bohaterów tegorocznego Roland Garros. 17-letni Francuz, grający z dziką kartą, zachwyca paryską publiczność i ekspertów, notując niesamowitą serię zwycięstw na kortach imienia Rolanda Garrosa.
W drugiej rundzie turnieju Kouame pokonał Adolfo Daniela Vallejo 6:3, 7:5, 3:6, 2:6, 7:6(8). Mecz na korcie Suzanne-Lenglen trwał blisko pięć godzin i był pierwszym pięciosetowym pojedynkiem w karierze nastolatka. Francuz pokazał niezwykłą odporność psychiczną, wracając ze stanu 2:5 w decydującej partii. Wcześniej, w swoim wielkoszlemowym debiucie, sprawił ogromną niespodziankę, eliminując mistrza US Open z 2014 roku, Marina Cilicia, w trzech setach. Dzięki tym wynikom zawodnik zanotował skok o 108 pozycji w rankingu ATP, przesuwając się z 318. na 210. miejsce.
Podopieczny legendy i fan Djokovicia
Urodzony w Sarcelles zawodnik trenował w akademii Justine Henin oraz u Patricka Mouratoglou. Jego sztab szkoleniowy tworzą Richard Gasquet, były numer 7 światowego rankingu, oraz Liam Smith. Kouame nie ukrywa, że jego idolem jest Novak Djoković, którego podziwia za styl gry i niezłomność. Młody tenisista ma już na koncie trzy tytuły rangi ITF wywalczone w 2026 roku oraz półfinał Challengera w Lille. W marcu zadebiutował w turnieju Masters 1000 w Miami, gdzie pokonał Zachary'ego Svajdę.
Eksperci są pod wrażeniem dojrzałości 17-latka. Henri Leconte podkreślił, że Kouame grał jak rutyniarz, który ma za sobą dziesiątki pięciosetowych bojów. Tim Henman zwrócił uwagę na przygotowanie fizyczne i mentalne nastolatka, który mimo braku doświadczenia udźwignął presję ogromnych oczekiwań domowej publiczności. Zdaniem Henmana, Francuz dysponuje wyjątkową jakością gry i atletyzmem, który nie pasuje do jego młodego wieku. Kouame kontynuuje swój marsz w drabince Roland Garros, nie mając nic do stracenia.
