Magda Linette wyrasta na główną bohaterkę turnieju Miami Open po tym, jak w drugiej rundzie wyeliminowała Igę Świątek. Polka przetrwała trudny początek meczu i ostatecznie pokonała rodaczkę 1:6, 7:5, 6-3. To jedno z najcenniejszych zwycięstw w karierze 34-letniej zawodniczki, która obecnie zajmuje 50. miejsce w rankingu WTA. Linette przyznała, że kluczem do sukcesu było skupienie na własnym serwisie i cierpliwe czekanie na szanse, które ostatecznie wykorzystała w decydujących momentach spotkania.
Polska tenisistka przed szansą na kolejny awans
W trzeciej rundzie rywalką Polki będzie Alex Eala. Filipinka, która w zeszłym roku dotarła w Miami do półfinału, pokonała na otwarcie Laurę Siegemund. Eala broni sporej liczby punktów i znajduje się pod dużą presją, ale historia spotkań z Linette zapowiada wyrównany bój. Do tej pory obie tenisistki mierzyły się trzykrotnie. Polka wygrywała w Abu Zabi oraz Nottingham, jednak ich ostatnie starcie w Auckland zakończyło się pewnym zwycięstwem Eali 6:3, 6:2. Sobotni mecz rozstrzygnie, która z nich utrzyma się w grze.
Magda Linette, prowadzona przez byłą wiceliderkę rankingu Agnieszkę Radwańską, ma na koncie trzy tytuły cyklu WTA, w tym ostatni wywalczony w Pradze w 2024 roku. Choć jej najwyższą lokatą w karierze było 19. miejsce, obecna forma pozwala marzyć o powrocie do czołówki. Zwyciężczyni polsko-filipińskiego starcia w kolejnej fazie turnieju trafi prawdopodobnie na rozstawioną z numerem 13. Karolinę Muchovą. Czeszka wciąż czeka na swój mecz ze względu na opóźnienia spowodowane ulewnymi opadami deszczu w Miami.
