Victoria Mboko wyrasta na największą rewelację turnieju Indian Wells Open. 19-letnia Kanadyjka w swoim debiucie w imprezie rangi WTA 1000 awansowała właśnie do ćwierćfinału. Nastolatka idzie przez kalifornijskie korty jak burza i do tej pory nie straciła nawet jednego seta. W czwartej rundzie jej ofiarą padła rozstawiona z numerem szóstym Amanda Anisimova, którą Mboko pokonała pewnie 6:4, 6:1.
Mecz z dwukrotną finalistką turniejów wielkoszlemowych był popisem dominacji młodej zawodniczki. Mboko przełamała serwis Anisimovej w siódmym gemie pierwszej partii, a w drugim secie dołożyła kolejne trzy przełamania. Kanadyjka, która zaczynała turniej na 10. miejscu w rankingu, już przesunęła się na 9. lokatę w zestawieniu live. Jej awans jest imponujący, biorąc pod uwagę, że początek 2025 roku spędziła poza czołową trzysetką zestawienia WTA.
Rewanż za Australian Open i starcie z numerem jeden
W walce o półfinał Mboko czeka najtrudniejszy sprawdzian w kobiecym tenisie. Zmierzy się z Aryną Sabalenką. Liderka światowego rankingu ma w tym sezonie bilans 14-1, a jedyną porażkę poniosła w finale Australian Open z Jeleną Rybakiną. Obie tenisistki grały już ze sobą w Melbourne. Mboko przyznaje, że tamto spotkanie otworzyło jej oczy na to, jak agresywnie potrafi grać Sabalenka i jak mocno potrafi zepchnąć rywalkę za linię końcową.
Młoda tenisistka podkreśla, że kluczem do jej sukcesu jest brak wygórowanych oczekiwań i skupienie na codziennej pracy. Mboko inspiruje się sukcesem Bianki Andreescu z 2019 roku, która jako mało znana zawodniczka wygrała turniej w Indian Wells. Kanadyjka zaznacza, że wyciągnęła wnioski z poprzedniej porażki z Sabalenką i w nadchodzącym ćwierćfinale zamierza postawić twardsze warunki, starając się utrzymać własny styl gry przeciwko faworytce.
