Jakub Mensik sprawił ogromną niespodziankę podczas turnieju w Doha. Czech pokonał Jannika Sinnera 7:6(3), 2:6, 6:3 i zapewnił sobie awans na najwyższe miejsce w rankingu ATP w karierze.
Dwudziestoletni Mensik od początku spotkania narzucił trudne warunki wiceliderowi światowego rankingu. Choć Sinner odpowiedział zdecydowanie w drugim secie, to w decydującej partii Czech był nie do zatrzymania przy własnym podaniu. Wygrana nad czterokrotnym mistrzem wielkoszlemowym jest najcenniejszym skalpem w dotychczasowej przygodzie Mensika z tenisem. Czech ma teraz bilans 9-8 w starciach z zawodnikami z czołowej dziesiątki, co potwierdza jego ogromne możliwości w rywalizacji z absolutną elitą światowych kortów.
Po meczu Mensik przyznał, że kluczem do sukcesu było nastawienie na zwycięstwo i solidny serwis. Po słabszym drugim secie zawodnik wykorzystał przerwę toaletową, aby odzyskać energię i koncentrację. Czech podkreślił klasę rywala, ale zaznaczył, że od pierwszej piłki wierzył w końcowy sukces. To kolejny udany występ młodego gracza w 2026 roku, po styczniowym triumfie w Auckland i dojściu do drugiego tygodnia Australian Open, gdzie musiał skreczować w meczu z Novakiem Djokoviciem.
Dzięki wygranej w Katarze Mensik ma zagwarantowany awans do czołowej piętnastki rankingu ATP. Obecnie w zestawieniu live zajmuje 13. miejsce z dorobkiem 2595 punktów. W półfinale turnieju zmierzy się z Arthurem Filsem. Jeśli Czech wygra cały turniej, może zgromadzić 2895 punktów i awansować nawet na 12. lokatę. Ostateczna pozycja zależy jednak od wyników, jakie Casper Ruud osiągnie w Delray Beach. Mensik już teraz zapisał na swoim koncie historyczny przełom.
