Akademia Rafaela Nadala wyrasta na jedną z najpotężniejszych kuźni talentów w świecie zawodowego tenisa. Jak donoszą media, sukcesy młodej Alex Eali, która w drodze do 1/16 finału Wimbledonu pokonała Igę Świątek, sprawiły, że oczy całego świata ponownie zwróciły się w stronę Majorki. Ośrodek założony przez 22-krotnego mistrza wielkoszlemowego i jego wuja Toniego staje się gwarancją awansu do czołowej setki rankingów ATP i WTA.
Za prestiżem i profesjonalizmem idą jednak ogromne pieniądze, które muszą zainwestować rodzice przyszłych gwiazd. Szacuje się, że roczny koszt pobytu pełnoetatowego studenta w programie tenisowym na najwyższym poziomie wynosi od 52 000 do 63 000 euro. To cena za dostęp do infrastruktury, która ukształtowała już takie nazwiska jak Casper Ruud, Jaume Munar czy Solana Sierra.
Inwestycja warta miliony euro
Sama Alex Eala wspomina, że jej życie zmieniło się po zwycięstwie w turnieju Les Petits w 2018 roku, kiedy to przedstawiciele akademii sami nawiązali z nią kontakt. „Tenis jest w mojej rodzinie – przez pierwsze 10 lat kariery trenował mnie dziadek. Przeprowadziłam się do Hiszpanii w wieku 13 lat” – przyznała zawodniczka w rozmowie z WTATennis.com. Jej historia pokazuje, że rygorystyczny program łączący sport z edukacją przynosi wymierne rezultaty, czego dowodem jest jej ostatni triumf w turnieju WTA w Waszyngtonie.
Akademia to nie tylko sportowy sukces, ale i potężny biznes dla samego Rafaela Nadala. Sprzedaż 44,9% udziałów w obiekcie prywatnej firmie inwestycyjnej przyniosła Hiszpanowi aż 94,1 miliona euro. Oficjalna strona ośrodka podkreśla, że celem jest rozwijanie pełnego potencjału uczniów nie tylko na korcie, ale i w klasie. „Bycie częścią Programu Rocznego to wyjątkowa okazja do integracji z profesjonalną, wymagającą i ludzką strukturą” – czytamy w oficjalnym komunikacie placówki na Majorce.
