Athletic Club i Getafe zmarnowały ogromną szansę na poprawienie swojej sytuacji w walce o europejskie puchary. W niedzielnych meczach 35. kolejki LaLiga obie ekipy potknęły się w starciach z drużynami walczącymi o ligowy byt. Jak informują media, te straty punktów mogą okazać się decydujące w kontekście końcowego układu tabeli.
W Bilbao kibice przeżyli prawdziwe rozczarowanie, gdy Athletic Club przegrał u siebie 0:1 z Valencią. Goście mogli prowadzić już wcześniej, ale Hugo Duro nie wykorzystał rzutu karnego po zagraniu ręką Alejandro Rego. Ostatecznie o losach spotkania przesądził Umar Sadiq, który trafił do siatki w 72. minucie. Dzięki tej wygranej Valencia odskoczyła od strefy spadkowej na pięć punktów, mając przed sobą jeszcze trzy serie gier w tym sezonie.
Niewykorzystane przewagi i błędy bramkarzy
Jeszcze większy niedosyt czują piłkarze Getafe, którzy nie potrafili pokonać grającego w dziewiątkę Realu Oviedo. Mimo że gospodarze kończyli mecz w osłabieniu po czerwonych kartkach dla Javiego Lopeza w 54. minucie i Kwasi Sibo w 78. minucie, spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Getafe straciło tym samym dystans do Celty Vigo, która dzień wcześniej pokonała Atletico Madryt, co mocno komplikuje ich plany dotyczące gry w Europie.
Z kolei Mallorca zremisowała 1:1 z Villarrealem, marnując okazję na wypracowanie bezpiecznej przewagi nad strefą spadkową. Goście objęli prowadzenie po rzucie karnym Ayoze Pereza, ale Vedat Muriqi wyrównał jeszcze przed przerwą po błędzie Arnau Tenasa. Bramkarz Villarrealu zrehabilitował się w drugiej połowie, broniąc serię groźnych strzałów i ratując punkt dla swojej drużyny. Mallorca ma teraz tylko dwa punkty przewagi nad grupą pościgową walczącą o utrzymanie.
