W najbliższy poniedziałek, tj. 20 kwietnia, Lechia Gdańsk zagra u siebie z Piastem Gliwice. Trener gospodarzy zapowiada walkę o przełamanie i mówi o „sekretnym planie” na ostatnią niemoc. Tymczasem Piast zagra o życie, a jeśli przegra, może wpakować się do strefy spadkowej.
Goście przyjeżdżają do Gdańska w dramatycznej sytuacji. Po 28 rozegranych kolejkach zajmują 13. miejsce z dorobkiem 35 punktów — zaledwie o jedno oczko więcej niż strefa bezpośredniego spadku. Ewentualna porażka w poniedziałek, przy konkretnych wynikach rywali, mogłaby zepchnąć Piast między trzy ostatnie ekipy w tabeli.
Przyjezdni mają się czego obawiać – w dwóch ostatnich spotkaniach Piast nie zdobył ani jednego punktu: przegrał 0:2 z Pogonią Szczecin oraz 2:3 z Niecieczą. Bezpośrednie starcia obu drużyn przemawiają na korzyść gospodarzy — w dwóch ostatnich ekstraklasowych pojedynkach górą była Lechia: 3:1 u siebie w kwietniu 2025 roku i 2:1 na wyjeździe w październiku tego samego roku.
Gdańszczanie wchodzą w ten mecz po przegranej z Wisłą Płock, którą Carver poddał szczegółowej analizie. Wnioski były jednoznaczne: problem nie leżał w braku aktywności ofensywnej, lecz w jej jałowości.
„Najbardziej rzuciło mi się w oczy to, że mieliśmy ponad 50 dośrodkowań w pole karne, ale to nie przełożyło się na jakość" — przyznał trener Lechii, wskazując na konkretny defekt: niewystarczającą liczbę zawodników wchodzących w „szesnastkę".
Jednocześnie zastrzegł, że bezpośrednio po meczu „zawsze rządzą emocje" i dopiero spokojna analiza materiału wideo — dzień lub dwa po spotkaniu — pozwoliła mu trzeźwo ocenić sytuację.
Odpowiedź na zdiagnozowany problem Carver i jego sztab wypracowali w trakcie tygodniowego mikrocyklu treningowego.
„Oczywiście nie zdradzę tutaj szczegółów taktycznych, bo to nasz sekret. Mogę jednak zapewnić, że po meczu w Płocku ja i reszta sztabu pracowaliśmy ekstremalnie ciężko, by znaleźć rozwiązanie" — zapewnił Anglik.
Szkoleniowiec zaznaczył, że dodatkowy czas na boisku treningowym pozwolił nowe elementy przećwiczyć, wyrażając nadzieję, iż przyniosą one efekty. Wzorzec, na którym mu zależy, jest konkretny:
„Mam nadzieję, że w poniedziałek zobaczymy Lechię bardziej taką jak w meczu z Koroną niż z Wisłą" — powiedział, nawiązując do wygranej 4:2 z Koroną Kielce.
Mecz z Piastem zaplanowano na poniedziałek 20 kwietnia, początek o godzinie 19:00.
