Decyzja władz OGC Nice o przesunięciu Salisa Abdula Sameda do tak zwanej grupy elitarnych rezerw definitywnie kończy jego krótki etap w pierwszej drużynie. Według zagranicznych doniesień, 26-letni pomocnik z Ghany nie znajduje się już w planach sportowych sztabu i musi trenować z dala od głównego składu, dopóki nie sfinalizuje swojego odejścia. Choć jego kontrakt obowiązuje aż do czerwca 2028 roku, klub z Lazurowego Wybrzeża jest zdeterminowany, by sprzedać zawodnika jeszcze w tym oknie transferowym, oczekując kwoty oscylującej w granicach 4 milionów euro.
Salis Abdul Samed
Nice→?
Mimo trudnej sytuacji we Francji, defensywny pomocnik nie może narzekać na brak opcji na rynku transferowym. Jak informują media, nazwisko reprezentanta Ghany, który ma na koncie 22 występy w narodowych barwach, znalazło się w notesach skautów CSKA Moskwa oraz tureckiego Kayserisporu. Co ciekawe, sytuację monitoruje również angielski Sunderland oraz powracające do walki o zawodnika Saint-Étienne, co sugeruje, że walka o podpis piłkarza może rozstrzygnąć się między różnymi kierunkami geograficznymi.
Abdul Samed trafił do Nicei w sierpniu 2025 roku, jednak po zaledwie jednym sezonie jego przygoda z klubem dobiega końca w atmosferze sportowego rozczarowania. Statystyki z ubiegłych lat pokazują, że zawodnik potrafił być kluczowym elementem środka pola w Ligue 1, ale obecny status „zesłańca” drastycznie obniża jego pozycję negocjacyjną. Kluczowym czynnikiem przy wyborze nowego pracodawcy może okazać się gotowość do wyłożenia pełnej kwoty odstępnego, co przy obecnej wycenie rynkowej gracza wydaje się być formalnością dla zainteresowanych klubów z Rosji czy Turcji.