Leeds United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Ziana Flemminga, 28-letniego napastnika Burnley. Jak donoszą media, Daniel Farke jest zdeterminowany, aby wzmocnić siłę ognia swojego zespołu jeszcze w tym oknie transferowym. Napastnik stał się jednym z najbardziej realistycznych celów transferowych dla ekipy z Elland Road, która szuka wsparcia dla swojego lidera ataku.
Głównym powodem zainteresowania Flemmingiem jest chęć zmniejszenia zależności zespołu od Dominica Calverta-Lewina. Choć Leeds rozważało wcześniej takie nazwiska jak Liam Delap czy Nicolo Tresoldi, to właśnie gracz Burnley wydaje się opcją najbardziej dostępną finansowo. Burnley, po spadku z Premier League, przygotowuje się na oficjalne oferty, a sam zawodnik nie ukrywa, że jego ambicją jest kontynuowanie kariery na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Anglii.
Rywalizacja o bramkostrzelnego Holendra nabiera tempa
Statystyki Flemminga z poprzedniego sezonu budzą uznanie, zwłaszcza biorąc pod uwagę trudną sytuację jego drużyny. Napastnik zdobył 11 bramek w Premier League, startując w zaledwie 21 meczach, a jego łączny dorobek we wszystkich rozgrywkach zamknął się w 12 trafieniach. Taka skuteczność w barwach spadkowicza przekonała skautów, że w silniejszym ofensywnie zespole Flemming może być jeszcze groźniejszy. Jego atutem jest także uniwersalność, pozwalająca na grę tuż za plecami innego napastnika.
Leeds United nie jest jednak osamotnione w tych staraniach, ponieważ zapytanie w sprawie zawodnika złożył już Brentford. Londyński klub widzi w nim idealne dopasowanie do swojego systemu gry ze względu na warunki fizyczne piłkarza. Dla Daniela Farke sprowadzenie Flemminga byłoby rozwiązaniem problemów z brakiem regularności u Joela Piroe i Lukasa Nmechy. Kluczowa będzie teraz wycena Burnley, ale obecność konkurencji z Londynu może zmusić władze Leeds do błyskawicznego działania.
