Aryna Sabalenka i Elena Rybakina staną naprzeciw siebie w niedzielnym finale turnieju w Indian Wells. Choć liderka światowego rankingu przystępuje do tego starcia jako faworytka, statystyki ich bezpośrednich pojedynków o tytuł są zaskakująco jednostronne. Media i kibice zwracają uwagę na fakt, że w decydujących meczach to reprezentantka Kazachstanu regularnie znajduje sposób na pokonanie Białorusinki.
Obie tenisistki mierzyły się w finałach już pięciokrotnie. Bilans jest druzgocący dla Sabalenki, która wygrała tylko raz – podczas Australian Open w 2023 roku. Od tamtej pory Rybakina triumfowała w każdym kolejnym finale przeciwko tej rywalce. Okazała się lepsza w Indian Wells 2023, Brisbane 2024, podczas WTA Finals 2025 oraz w tegorocznym Australian Open. Ta seria zwycięstw daje jej psychologiczną przewagę przed nadchodzącym meczem w Kalifornii.
Walka o tron i trudne warunki w Indian Wells
Rybakina po zwycięstwie nad Eliną Svitoliną przyznała, że nie skupia się na statystykach. Podkreśliła, że każdy mecz jest inny, a kluczem będzie adaptacja do ciężkich piłek i dłuższych wymian, które charakteryzują korty w Indian Wells. Tenisistka z Kazachstanu nie ukrywa jednak swoich ambicji. Jej głównym celem na ten rok jest zdetronizowanie Sabalenki i zajęcie pierwszego miejsca w rankingu WTA, co dodaje niedzielnemu finałowi dodatkowego ciężaru gatunkowego.
Sabalenka musi przełamać klątwę przegranych finałów z Rybakiną, jeśli chce utrzymać bezpieczną przewagę w rankingu. Rywalka docenia jej konsekwencję w ostatnich dwóch latach, ale zapowiada walkę o każdą piłkę. Obie zawodniczki opierają swoją grę na sile fizycznej i potężnym serwisie, co zapowiada niezwykle trudne starcie. O wyniku zadecyduje dyspozycja dnia i umiejętność wywarcia presji na przeciwniczce w kluczowych momentach niedzielnego pojedynku.
