Rozstanie złamało mu serce. Teraz trener Alcaraza przerywa milczenie w sprawie wielkiego powrotu

Jarosław ZającJarosław Zając
1 kwietnia 2026 17:02
Rozstanie złamało mu serce. Teraz trener Alcaraza przerywa milczenie w sprawie wielkiego powrotu
Źródło: tennis365.com

Marsylia wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Amissaha, ale w świecie tenisa to inna saga transferowa rozpala emocje. Samuel Lopez, obecny trener lidera rankingu ATP, otwarcie mówi o możliwym powrocie Juana Carlosa Ferrero do sztabu Carlosa Alcaraza. Choć drogi panów rozeszły się w grudniu 2025 roku, temat ich ponownego zjednoczenia nagle wrócił na tapet.

Współpraca Alcaraza z Ferrero trwała siedem lat i przyniosła Hiszpanowi sześć tytułów wielkoszlemowych oraz historyczny awans na szczyt rankingu. Wszystko pękło pod koniec ubiegłego roku, gdy strony nie doszły do porozumienia w kwestii nowego kontraktu. Rozstanie było na tyle bolesne, że Ferrero przestał obserwować swojego byłego podopiecznego w mediach społecznościowych. Przyznał wprost, że jego serce zostało złamane i potrzebuje czasu, aby odciąć się od emocji związanych z sukcesami 22-latka.

Drzwi do wielkiego powrotu pozostają otwarte

Mimo trudnych chwil Samuel Lopez nie wyklucza, że Ferrero ponownie pojawi się w boksie zawodnika. W rozmowie z Eurosport Spain podkreślił, że ich relacje są dobre, a powrót nie jest pomysłem z kosmosu. Lopez zauważa, że po tylu latach wspólnej pracy między Alcarazem a jego dawnym mentorem wytworzyła się więź, która przetrwa każdą próbę czasu. Sam Ferrero zadeklarował wcześniej, że nie potrafiłby powiedzieć „nie”, gdyby Carlos poprosił go o ponowną pomoc.

Obecnie Alcaraz radzi sobie doskonale pod wodzą Lopeza, wygrywając Australian Open 2026 i kompletując Karierowego Wielkiego Szlema. Młody tenisista unika jednak tematu swojego byłego trenera w wywiadach i rzadko wspomina o człowieku, który doprowadził go na szczyt. Milczenie zawodnika kontrastuje z wylewnością szkoleniowców, co tylko podsyca spekulacje o tym, czy w sztabie znajdzie się miejsce dla dwóch silnych osobowości. Czas pokaże, czy sentyment wygra z nowym rozdziałem w karierze Hiszpana.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!