Manu Koné może opuścić listopadowe zgrupowanie reprezentacji Francji z powodu urazu lewego uda, jakiego doznał w meczu AS Roma z Realem Madryt. Pomocnik ma pauzować przez kilka tygodni, ale diagnoza jest mniej niepokojąca niż obawy o poważniejsze uszkodzenie mięśnia.
W środę Roma uległa Realowi Madryt 3:4, a Koné musiał zejść z boiska i został zmieniony przez Niccolò Pisillego. Gian Piero Gasperini przekazał w Prime Video, że Francuz ma „prawdopodobnie naciągnięty mięsień”. Trener dodał, że kontuzja Konégo jest zapewne poważniejsza niż uraz Paulo Dybali, który zszedł w 46. minucie i mógł doznać przykurczu łydki.
Le Parisien informuje o naciągnięciu lewego uda. Diagnoza jest bardziej uspokajająca niż podejrzenie naderwania, które mogłoby oznaczać dłuższą przerwę, jednak Koné ma być niedostępny przez kilka tygodni. Dodatkowe badania określą dokładny czas absencji; przy poważniejszym urazie mogłaby ona potrwać co najmniej cztery tygodnie, a przy umiarkowanym być krótsza.
Koné może przez to opuścić wyjazdowy mecz we Włoszech 12 listopada oraz zaplanowane trzy dni później spotkanie u siebie z Turcją. We wrześniu Zinédine Zidane wystawił go w trzech z czterech meczów Ligi Narodów, a powołanie na kolejne zgrupowanie Francji pozostaje niepewne. 25-letni były piłkarz Toulouse FC jest ważnym ogniwem Romy: od początku sezonu zagrał od pierwszej minuty w siedmiu z ośmiu spotkań i zdobył dwie bramki.
