Rodri wzbudza ogromne zainteresowanie hiszpańskich gigantów. Pomocnik Manchesteru City i zdobywca Złotej Piłki jest łączony z powrotem do ojczyzny, gdzie czekają Real Madryt oraz Barcelona.
Gaizka Mendieta uważa, że przeprowadzka 29-latka do Madrytu jest bardzo trudna do zrealizowania. Były reprezentant Hiszpanii sugeruje, że znacznie bardziej prawdopodobnym kierunkiem jest Barcelona. Mendieta zwraca uwagę na silne powiązania między klubami, które tworzyli Txiki Begiristain oraz Pep Guardiola. To właśnie te relacje mogą odegrać kluczową rolę, jeśli pomocnik zdecyduje się na zmianę otoczenia. Piłkarz ma za sobą przeszłość w La Liga, gdzie reprezentował barwy Atletico Madryt, co ułatwiłoby mu szybką adaptację w nowym zespole.
Manchester City stoi przed ogromnym wyzwaniem, ponieważ Rodri jest liderem szatni i kluczowym elementem układanki Guardioli. Klub nie może sobie pozwolić na stratę zawodnika tej klasy, jeśli chce nadal budować silną drużynę. Mendieta podkreśla, że piłkarz jest mocno przywiązany do obecnego pracodawcy. Jego zdaniem tylko ekstremalna sytuacja mogłaby zmusić Hiszpana do odejścia z Premier League. Real Madryt desperacko szuka jakości i kontroli w środku pola, ale ostateczna decyzja będzie należeć wyłącznie do samego zawodnika.
Obecnie pomocnik znajduje się w szczytowej formie i gwarantuje natychmiastowy wzrost poziomu sportowego każdej drużyny. Zarówno Barcelona, jak i Real Madryt potrzebują gracza o takiej charakterystyce, aby zdominować rywalizację na krajowym i europejskim podwórku. Letnie okno transferowe pokaże, czy chęć powrotu do Hiszpanii przeważy nad lojalnością wobec Manchesteru City. Na ten moment Mendieta przewiduje, że jeśli dojdzie do transferu, to porozumienie z klubem zostanie wypracowane na jasnych zasadach, a osobiste preferencje gracza skierują go raczej w stronę stolicy Katalonii.
