Espanyol Barcelona został zmuszony do błyskawicznej reakcji na rynku transferowym po fatalnych wieściach dotyczących stanu zdrowia Kike Garcíi. Kontuzja napastnika, która wykluczy go z gry na wiele miesięcy, sprawiła, że pion sportowy katalońskiego klubu pod wodzą Monchiego rozpoczął intensywne poszukiwania następcy. Głównym kandydatem do załatania luki w ataku stał się Jeremy Arevalo, 21-letni reprezentant Ekwadoru, który obecnie broni barw VfB Stuttgart. Tamtejsi dziennikarze informują, że doszło już do pierwszych kontaktów między klubami w celu zbadania dostępności zawodnika.
Jeremy Arevalo
VfB Stuttgart→Espanyol
Sytuacja Arevalo w Niemczech jest nieoczywista, biorąc pod uwagę krótki staż napastnika w Bundeslidze. Ekwadorczyk trafił do Stuttgartu w styczniu 2026 roku z Racingu Santander, a niemiecki klub zdecydował się wówczas aktywować klauzulę odstępnego wynoszącą 7 milionów euro. Mimo dużych nadziei i kontraktu podpisanego aż do 2031 roku, młody snajper nie zdołał wywalczyć sobie stabilnej pozycji w pierwszej drużynie. Ograniczona liczba minut na boisku może skłonić zawodnika do rozważenia powrotu na Półwysep Iberyjski, gdzie wcześniej z powodzeniem prezentował swoje umiejętności w niższych klasach rozgrywkowych.
Choć Espanyol nie złożył jeszcze oficjalnej oferty, zainteresowanie piłkarzem wykazuje również włoska Roma, co może skomplikować negocjacje i podbić cenę. Katalończycy szukają rozwiązania przystępnego finansowo, jednak Stuttgart, mając zabezpieczoną przyszłość gracza wieloletnią umową, może nie być skłonny do łatwych ustępstw. Obecna wartość rynkowa Arevalo oscyluje w granicach 7 milionów euro, co pokrywa się z kwotą, jaką Niemcy zainwestowali w niego zaledwie pół roku temu.