Regulacje dotyczące jednostek napędowych na rok 2026 to największy wstrząs inżynieryjny w Formule 1 od wielu lat. Efekty tych zmian są już teraz widoczne na torze. Jak donosi Autosport Explains, sport wchodzi w fazę drastycznych modyfikacji technicznych.
Inżynier napędów Estanis Buigues Mahiques w rozmowie z Jakiem Boxall-Legge wskazuje na konkretne fundamenty nowej ery. Najważniejszą zmianą jest osłabienie silnika spalinowego przy jednoczesnym trzykrotnym zwiększeniu mocy wyjściowej z układów elektrycznych. To całkowicie zmienia balans sił w bolidzie. Konstruktorzy muszą zmierzyć się z nową rzeczywistością, w której tradycyjne podejście do budowy silnika przestaje mieć rację bytu, a priorytety przesuwają się w stronę hybrydyzacji.
Koniec znanej technologii i nowe limity energii
Kluczowym elementem reformy jest całkowita rezygnacja z systemu MGU-H. Ten skomplikowany komponent, który przez lata był sercem hybrydowych jednostek, odchodzi do lamusa. Zamiast niego inżynierowie muszą skupić się na nowym sposobie zarządzania energią, co wymusza projektowanie bolidów od zera. Zmiany te nie są jedynie teoretyczne. Każdy zespół odczuwa już presję czasu i ograniczenia technologiczne, które narzucają nowe przepisy, starając się zrekompensować stratę mocy spalinowej potężnym zastrzykiem prądu.
