Ernesto Valverde ogłosił odejście z Athletic Club po zakończeniu sezonu. Doświadczony szkoleniowiec kończy swoją trzecią kadencję w Bilbao, co zmusza władze klubu do natychmiastowego znalezienia następcy. Jak donoszą media, faworytem do przejęcia gorącego krzesła na San Mames nie jest już Andoni Iraola, lecz postać, która może przełamać wieloletnią tradycję baskijskiego zespołu.
Niemiecki kierunek prezydenta Uriarte
Głównym kandydatem do objęcia posady jest Edin Terzic. Były trener Borussii Dortmund prowadzi już zaawansowane rozmowy z klubem i wykazuje dużą otwartość na przeprowadzkę do Hiszpanii. Jeśli Jon Uriarte dopnie swego, Athletic będzie miał zagranicznego trenera po raz pierwszy od siedmiu lat. Sytuację komplikują jednak zbliżające się letnie wybory prezydenckie, które mogą wpłynąć na ostateczną decyzję o obsadzie stanowiska szkoleniowca pierwszej drużyny.
Andoni Iraola pozostaje w grze, ale jego skłonność do zwlekania z decyzjami do końca sezonu może zadziałać na jego niekorzyść. Athletic szuka kogoś, kto zadeklaruje gotowość do pracy natychmiast. Na liście życzeń znajduje się także Inigo Perez z Rayo Vallecano. Były asystent Iraoli imponuje wynikami w Madrycie, a jego kontrakt wygasa latem, co czyni go atrakcyjną i dostępną opcją dla zarządu z Bilbao w obliczu nadchodzących zmian strukturalnych.
Valverde przyznał podczas weekendowego spotkania, że decyzję o odejściu podjął już jakiś czas temu. Jego czteroletnia praca dobiega końca, a klub stoi przed wyborem między sentymentalnym powrotem legendy a postawieniem na zagraniczną myśl szkoleniową Terzicia. Ostateczny głos w tej sprawie będzie należał do zwycięzcy wyborów, który przejmie stery w baskijskim klubie i wyznaczy nowy kierunek rozwoju drużyny na kolejne lata.
