Rynek transferowy rzadko kiedy bywa tak rozgrzany w kontekście jednego nazwiska z ligi chorwackiej. Jak donoszą media, francuskie Rennes oficjalnie zapowiedziało swoją obecność na nadchodzącym spotkaniu Dinama Zagrzeb, a ich głównym celem obserwacji ma być Dion Drena Beljo. 23-letni środkowy napastnik, który do stolicy Chorwacji trafił w lipcu 2025 roku, błyskawicznie stał się jedną z najgorętszych postaci w tamtejszych rozgrywkach. Jego profil fizyczny oraz instynkt strzelecki sprawiają, że kluby z najsilniejszych lig Europy zaczynają ustawiać się w długiej kolejce po jego podpis.
Dion Beljo
Dinamo Zagreb→Rennes
Rennes nie jest jednak osamotnione w tych staraniach, co zwiastuje niezwykle ciekawą batalię podczas letniego okienka. Na trybunach stadionu w Zagrzebiu mają pojawić się również przedstawiciele angielskich marek, takich jak Newcastle United, Burnley oraz Leicester City. Do gry włączyły się także włoska Monza oraz francuski gigant, Olympique Marsylia. Według doniesień mediów, Beljo jest postrzegany jako zawodnik o ogromnym potencjale sprzedażowym, a jego wcześniejsze występy w barwach Rapidu Wiedeń już wcześniej przyciągały uwagę takich zespołów jak belgijski Genk. Teraz jednak stawka jest znacznie wyższa, a zainteresowanie ze strony Premier League i Ligue 1 tylko to potwierdza.
Statystyki chorwackiego napastnika, który mimo francuskich korzeni dumnie reprezentuje barwy Chorwacji, mówią same za siebie. W obecnym sezonie ligowym Beljo wpisał się na listę strzelców aż 12 razy w 22 występach, dorzucając do tego jedną asystę. Dinamo Zagrzeb, które zapłaciło za niego kwotę oscylującą w granicach 4-5 milionów euro, może liczyć na pokaźny zysk. Choć wcześniej mówiło się o klauzuli odstępnego na poziomie 8 milionów euro, rosnąca forma zawodnika i ogromna konkurencja wśród kupujących mogą sprawić, że ostateczna kwota transferu będzie znacznie wyższa. Dla Rennes sprowadzenie tak skutecznego snajpera mogłoby być kluczowym ruchem w kontekście walki o europejskie puchary w przyszłym sezonie.