23. kolejka LaLiga dostarczyła ogromnych emocji na ośmiu stadionach, mimo odwołania meczu Rayo Vallecano z Realem Oviedo. Real Sociedad pnie się w górę tabeli, a Athletic Club wreszcie wygrywa.
Real Sociedad kontynuuje marsz w stronę europejskich pucharów po pewnym zwycięstwie 3:1 nad Elche. Drużyna Pellegriniego Matarazzo już w pierwszej połowie wypracowała dwubramkową przewagę dzięki trafieniom Luki Sucicia oraz Mikela Oyarzabala. Choć Andre Silva dał gościom nadzieję po przerwie, rezerwowy Orri Oskarsson rozwiał wątpliwości i przypieczętował trzy punkty na Anoeta. Równie ważne zwycięstwo odniosła Osasuna, która wywiozła komplet punktów z Vigo. Ante Budimir otworzył wynik strzałem głową, a decydujący cios zadał Raul Garcia na dziesięć minut przed końcem spotkania. Celta odpowiedziała jedynie trafieniem Borjy Iglesiasa z rzutu karnego, co nie wystarczyło na dobrze dysponowanych gości z Pampeluny.
Na San Mames kibice Athletic Club w końcu doczekali się ligowego triumfu, pierwszego od ponad dwóch miesięcy. Baskowie wykorzystali czerwoną kartkę Alana Matturro z 17. minuty i po dwóch golach Gorki Guruzety kontrolowali przebieg meczu z Levante. Końcówka spotkania zamieniła się w prawdziwą wymianę ciosów, gdy na gole Elgezabela i Olasagastiego odpowiadali Nico Serrano oraz Robert Navarro, ustalając wynik na 4:2. Przełamanie świętowało także Getafe, które pokonało Alaves 2:0. Dla ekipy z Madrytu był to pierwszy ligowy sukces od dwóch miesięcy, a drogę do siatki znaleźli nowy nabytek Luis Vazquez oraz Mauro Arambarri, który pewnie egzekwował rzut karny na Mendizorroza.
Największą dawkę dramaturgii otrzymali fani zgromadzeni na Ramon Sanchez-Pizjuan, gdzie Sevilla zremisowała 1:1 z Gironą. Goście prowadzili niemal przez cały mecz po bramce Thomasa Lemara, ale w 92. minucie Kike Salas doprowadził do wyrównania. To nie był jednak koniec emocji w stolicy Andaluzji. W 98. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Girony, dając Cristhianowi Stuaniemu szansę na uciszenie trybun. Odysseas Vlachodimos wyrósł jednak na bohatera wieczoru, broniąc strzał doświadczonego Urugwajczyka i ratując punkt dla Los Nervionenses. Warto odnotować, że starcie Rayo Vallecano z Realem Oviedo nie odbyło się ze względu na fatalny stan murawy na Vallecas, co zmusiło władze ligi do przełożenia spotkania.
