30. kolejka La Liga w sezonie 2025/26 przejdzie do historii jako moment, w którym Real Madryt prawdopodobnie pożegnał się z marzeniami o tytule. Porażka Królewskich z walczącym o utrzymanie RCD Mallorca otwiera autostradę do mistrzostwa Barcelonie. Drużyna Hansiego Flicka wykorzystała potknięcie odwiecznego rywala i ma już siedem punktów przewagi na osiem meczów przed końcem rozgrywek.
Real Madryt przeżył prawdziwy dramat w starciu z Mallorcą. Choć Eder Militao w 88. minucie dał nadzieję na odwrócenie losów meczu, desperacki atak w końcówce skończył się katastrofą. Vedat Muriqi uderzył w doliczonym czasie gry, zapewniając gospodarzom wygraną 2:1 i bezcenne punkty w walce o ligowy byt. Królewscy dominowali, seryjnie marnowali okazje, ale ostatecznie zostali z niczym, tracąc dystans do lidera z Katalonii.
Robert Lewandowski ratuje Barcelonę w hicie
Barcelona stanęła przed ogromną szansą i mimo trudności w starciu z Atletico Madryt, dopięła swego. Choć zespół Diego Simeone prowadził, Marcus Rashford szybko doprowadził do wyrównania. Losy spotkania zmieniła czerwona kartka dla Nicolasa Gonzaleza jeszcze w pierwszej połowie. Decydujący cios zadał jednak Robert Lewandowski. Polak wszedł z ławki rezerwowych i szczęśliwym, rykoszetującym strzałem zapewnił Dumie Katalonii kluczowe zwycięstwo.
Na dole tabeli sytuacja staje się krytyczna dla Sevilli. Andaluzyjczycy przegrali trzeci mecz z rzędu, tym razem ulegając ostatniemu w tabeli Realowi Oviedo 0:1. Zespół, który jeszcze niedawno był bezpieczny, ma obecnie tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. W zupełnie innych nastrojach jest Getafe. Dzięki świetnej formie duetu Vazquez i Satriano, klub z przedmieść Madrytu wygrał cztery z ostatnich pięciu meczów i realnie bije się o europejskie puchary.
Zupełnie niezrozumiały zjazd formy notuje Espanyol, który w 2026 roku nie wygrał jeszcze ani jednego spotkania. Po bezbarwnym remisie z Realem Betis seria meczów bez zwycięstwa katalońskiego klubu urosła do trzynastu. Zespół, który jesienią walczył o czołową czwórkę, osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli. Przy obecnej dyspozycji Espanyolu nawet walka o Ligę Konferencji wydaje się być poza ich zasięgiem.
