Real Madryt rusza po Alexa Scotta. Chelsea i Liverpool mają konkurencję

Jarosław ZającJarosław Zając
Real Madryt rusza po Alexa Scotta. Chelsea i Liverpool mają konkurencję
Fot. xNewsxImagesx originalFilename:cosgrove-premierl260524_nprg9.jpg/IMAGO/NurPhoto

Real Madryt nasila starania o Alexa Scotta z Bournemouth, choć o pomocnika zabiegają także Chelsea i Liverpool. Klub z Madrytu rozważa przyspieszenie działań przed 2027 rokiem, z kolei Bournemouth ma oczekiwać za zawodnika ponad 75 mln funtów.

W Madrycie uważnie przyglądają się Scottowi od czasu jego debiutu w reprezentacji Anglii. Skauci Realu widzieli go w akcji co najmniej trzykrotnie, między innymi podczas wygranego przez Anglików 7:0 meczu z Chorwacją w Rijece, gdy pomocnik po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie kadry. Oglądali go również w ubiegłym miesiącu, w trakcie zwycięskiego dla Bournemouth spotkania Ligi Europy z Realem Sociedad w Hiszpanii. Scott stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych pomocników Premier League, a powtarzające się zainteresowanie Realu wskazuje, że trafił na radar klubów z europejskiej elity. TEAMtalk informuje, że stawia to hiszpański klub w bezpośredniej rywalizacji z Chelsea i Liverpoolem.

W wyścigu o pomocnika nadal prowadzi Chelsea, która obserwuje go od dłuższego czasu, ale mocno zainteresowany pozostaje również Liverpool. Rosnące zaangażowanie Realu może jednak zaostrzyć rywalizację przed 2027 rokiem. Bournemouth nie zamierza pozwalać Scottowi na odejście w styczniowym oknie transferowym i pracuje nad nowym kontraktem. Klub niechętnie podchodzi do pomysłu sprzedaży przed letnim oknem w 2027 roku. Kwota, jakiej Bournemouth ma oczekiwać za piłkarza, przekracza 75 mln funtów, co ogranicza grono zespołów spoza Premier League mogących złożyć poważną ofertę.

Zainteresowanie Realu pojawia się po tym, jak latem klubowi nie udało się sprowadzić Rodriego. Scott nie miałby być jego bezpośrednim zastępcą, ale wszechstronność w środku pola dałaby Josému Mourinhowi dodatkową opcję. O miejsce w składzie rywalizowałby z Aurélienem Tchouaménim, Federikiem Valverdem, Eduardem Camavingą i Bernardem Silvą. Chelsea szuka większej głębi w pomocy po sprzedaży Enzo Fernándeza w dniu zamknięcia okna i nieudanej próbie sprowadzenia Lamine’a Camary; wiek i uniwersalność Scotta pasują do projektu londyńczyków. Z kolei Liverpool latem zrezygnował ze sprowadzenia następcy Curtisa Jonesa, a niepewna pozostaje długoterminowa przyszłość Alexisa Mac Allistera.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!