Nantes oficjalnie ogłosiło zmianę na stanowisku trenera. Ahmed Kantari stracił pracę, a jego miejsce zajął Vahid Halilhodžić, który wraca do klubu w krytycznym momencie walki o utrzymanie.
Decyzja władz klubu zapadła we wtorek i jest bezpośrednią odpowiedzią na katastrofalne wyniki zespołu. Kantari, który przejął drużynę w grudniu, przegrał aż osiem z dziesięciu meczów w Ligue 1. Tak fatalna seria zepchnęła Nantes na przedostatnie miejsce w tabeli. Obecnie jedyną realną szansą na uratowanie ligowego bytu jest pogoń za zajmującym szesnastą lokatę Auxerre i walka w barażach o pozostanie w elicie. Margines błędu przestał istnieć, a do końca sezonu zostało tylko dziewięć spotkań.
Historyczny powrót na ratunek
Vahid Halilhodžić wraca do Nantes po siedmiu latach przerwy. Bośniacki szkoleniowiec prowadził już ten zespół w latach 2018-2019, a wcześniej był jego skutecznym napastnikiem. Od czasu zwolnienia z reprezentacji Maroka w 2022 roku pozostawał bez pracy. Teraz 73-latek podejmuje się karkołomnego zadania, stając się jednocześnie najstarszym trenerem w całej historii Ligue 1. Doświadczenie weterana ma być kluczem do uniknięcia degradacji, która zagląda klubowi głęboko w oczy po ostatnich tygodniach pełnych rozczarowań.
Debiut nowego szkoleniowca nastąpi w przyszłym tygodniu. Nantes zmierzy się na własnym stadionie ze Strasbourgiem prowadzonym przez Gary’ego O’Neila. Pierwotnie planowany mecz przeciwko PSG został przełożony, co daje Halilhodžiciowi dodatkowy czas na poukładanie rozbitej drużyny. Każdy punkt w nadchodzących kolejkach będzie na wagę złota, bo strata do bezpiecznej strefy jest wyraźna. Kibice liczą, że powrót dawnej ikony odmieni mentalność zawodników, którzy pod wodzą Kantariego zapomnieli, jak wygrywa się mecze na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.
