Kevin De Bruyne zostaje w Napoli bez względu na dalsze losy Antonio Conte. Belgijski pomocnik zamierza wypełnić swój kontrakt i spędzić w klubie przynajmniej jeszcze jeden pełny sezon. Jak donoszą włoskie media, zawodnik chce zrehabilitować się za obecne rozgrywki, które storpedowała mu poważna kontuzja.
La Gazzetta dello Sport informuje, że 34-letni pomocnik nie szuka drogi ucieczki z Neapolu. Czeka go spokojne lato, nawet jeśli Antonio Conte zdecyduje się na przyjęcie oferty od włoskiej federacji. De Bruyne świetnie zaczął sezon, notując cztery gole i dwie asysty, ale zerwanie ścięgna w udzie wykluczyło go z gry na aż 28 spotkań. Brak lidera w środku pola był potężnym ciosem dla ambicji klubu w walce o tytuł mistrzowski.
Relacje z prezydentem i brak klauzuli odejścia
Były as Manchesteru City podpisał zeszłego lata dwuletnią umowę z opcją przedłużenia o kolejny rok. W kontrakcie nie widnieje żadna klauzula odstępnego, co daje Napoli pełną kontrolę nad przyszłością gracza. Choć postać Conte miała wpływ na jego transfer, De Bruyne złapał doskonały kontakt z prezydentem Aurelio De Laurentiisem i w pełni zaangażował się w projekt budowy silnego zespołu. Piłkarz czuje się w klubie na tyle dobrze, że ewentualny brak stabilizacji na ławce trenerskiej nie zmienia jego nastawienia.
Powrót Belga na boisko odmienił grę drużyny, która po jego wyleczeniu zanotowała serię czterech zwycięstw z rzędu. Choć Napoli straciło ostatnio punkty w starciu z Parmą, obecność De Bruyne w składzie gwarantuje stabilizację w środkowej strefie boiska. Jeśli w klubie zostaną także Scott McTominay oraz Rasmus Hojlund, zespół zachowa fundamenty pozwalające na walkę o najwyższe cele w nadchodzących rozgrywkach ligowych oraz w Lidze Mistrzów.
