Przeżył piekło w płonącym barze, by ratować ukochaną. Teraz podpisał kontrakt życia

Jarosław ZającJarosław Zając
21 kwietnia 2026 08:21
Przeżył piekło w płonącym barze, by ratować ukochaną. Teraz podpisał kontrakt życia
Źródło: getfootballnewsfrance.com

FC Metz oficjalnie ogłosiło podpisanie pierwszego profesjonalnego kontraktu z Tahirysem Dos Santosem. 19-letni obrońca związał się z klubem z Lotaryngii umową obowiązującą do lata 2027 roku. To moment, który dla młodego piłkarza ma wymiar symboliczny i wykracza daleko poza ramy czysto sportowe.

Historia Dos Santosa w Metz zaczęła się w 2014 roku, gdy jako ośmiolatek trafił do akademii. Przez lata ciężko pracował na swoją pozycję, aż przed startem obecnego sezonu mianowano go kapitanem drużyny rezerw. Jego talent dostrzegł sztab pierwszej ekipy, powołując lewego obrońcę na grudniowy mecz Pucharu Francji przeciwko Biesheim. Choć wtedy nie pojawił się na murawie, wydawało się, że wielki debiut jest tylko kwestią czasu. Wszystko zmieniło się w sylwestrową noc w szwajcarskim Crans-Montana.

Bohaterski czyn i dramatyczna walka o powrót do zdrowia

Podczas pożaru w barze Constellation Dos Santos zachował się jak bohater. Piłkarz wrócił do płonącego budynku, aby ratować swoją dziewczynę. Oboje doznali poważnych poparzeń ciała, co postawiło karierę zawodnika pod znakiem zapytania. Po miesiącach spędzonych w szpitalu i morderczej rehabilitacji, zaledwie sto dni po wypadku, zawodnik wrócił do gry w meczu rezerw przeciwko FC Balagne. Dzisiejszy kontrakt jest nagrodą za determinację, która pozwoliła mu pokonać skutki tragicznego zdarzenia i wrócić do profesjonalnego sportu.

Sam zawodnik nie kryje wzruszenia po podpisaniu dokumentów. Przyznaje, że to zwieńczenie lat poświęceń i realizacji dziecięcych marzeń, które po pobycie w szpitalu smakuje wyjątkowo. Dos Santos podkreśla, że trudne doświadczenia uczyniły go silniejszym i nauczyły, by nigdy się nie poddawać. Klub z Metz stawia na wychowanka, który udowodnił swój charakter nie tylko na boisku, ale przede wszystkim w obliczu życiowej tragedii. Teraz 19-latek skupia się na dalszym rozwoju w barwach les Grenats.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!