Barcelona wyrasta na absolutnego dominatora hiszpańskich boisk po zwycięstwie 2:0 nad Realem Madryt. Wygrana w El Clasico na Spotify Camp Nou przypieczętowała drugi z rzędu tytuł mistrzowski dla Dumy Katalonii. Bramki Marcusa Rashforda i Ferrana Torresa wywołały euforię na trybunach, ale po meczu najwięcej emocji wzbudziły kulisy starć z zawodnikami Królewskich.
Gavi nie gryzł się w język, gdy dziennikarze zapytali go o spięcia z Viniciusem Juniorem. Młody pomocnik Barcelony przyznał wprost, że kazał kapitanowi Realu Madryt zamilknąć w trakcie gry. Piłkarz tłumaczył swoje zachowanie gorącą krwią obu zawodników, zaznaczając jednocześnie, że wszelkie konflikty powinny zostać na murawie. To starcie dwóch silnych charakterów było tylko jednym z wielu napiętych momentów tego wieczoru.
Tragedia w cieniu mistrzowskiej fety
Sukces Barcelony ma słodko-gorzki smak ze względu na sytuację Hansiego Flicka. Niemiecki szkoleniowiec stracił ojca w dniu meczu, co stało się dla drużyny dodatkową motywacją. Pedri, wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania, podkreślił, że zespół chciał wygrać ten tytuł właśnie dla trenera. Eric Garcia dodał, że mimo trudnego dnia z powodu osobistej straty szkoleniowca, piłkarze musieli wykonać swoje zadanie i udowodnić wyższość nad odwiecznym rywalem.
Frenkie de Jong, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych, już teraz wyznacza kolejne cele dla katalońskiego klubu. Holender przyznał, że świętowanie mistrzostwa u siebie przeciwko Realowi Madryt jest wyjątkowe, ale ambicje zespołu sięgają znacznie dalej. Po zapewnieniu sobie prymatu w La Liga, Barcelona w przyszłym sezonie zamierza rzucić wszystkie siły na walkę o triumf w Lidze Mistrzów, co ma być kolejnym krokiem w rozwoju młodej ekipy.
