Dieter Hecking nie krył wściekłości po dramatycznym meczu w Leverkusen, gdzie jego Wolfsburg przegrał 3:6 mimo prowadzenia 3:1. Nowy szkoleniowiec gości wprost uderzył w arbitra Martina Petersena, nazywając poziom sędziowania fatalnym i nieprzystającym do standardów Bundesligi. Jak donosi Sky Germany, trener widzi w decyzjach rozjemców jedną z głównych przyczyn bolesnej porażki.
Szkoleniowiec wyliczył szereg błędów, które jego zdaniem wypaczyły wynik spotkania na BayArena. Hecking ma pretensje o rzut karny dla Bayeru Leverkusen na 1:1 oraz brak czerwonej kartki dla Edmonda Tapsoby. Obrońca gospodarzy uderzył rywala łokciem, a później to właśnie on strzelił gola na 4:3. Trener podkreślił, że przy tej bramce zawodnik Leverkusen staranował Denisa Vavro, co zostało całkowicie zignorowane przez system VAR.
Sędziowski skandal w Leverkusen?
Wolfsburg czeka na ligowe zwycięstwo już od jedenastu spotkań, a sobotnia klęska tylko pogorszyła ich sytuację w tabeli przed przerwą reprezentacyjną. Hecking przyznał, że zespół nie może tracić sześciu bramek, ale jednocześnie zaznaczył, że sędzia Petersen swoimi decyzjami wytrącił jego piłkarzy z równowagi. Według trenera co najmniej cztery kluczowe sytuacje zostały rozstrzygnięte na niekorzyść jego drużyny, w tym kontrowersyjny rzut rożny prowadzący do decydującego trafienia.
Mimo ogromnego rozczarowania postawą arbitrów, Hecking stara się szukać pozytywów w grze swojego zespołu. Zauważył, że drużyna żyje i była dobrze ustawiona, by wywieźć punkty z terenu faworyta. Szkoleniowiec liczy na to, że w przyszłym tygodniu jego zawodnicy poprawią grę w defensywie, a Martin Petersen zaprezentuje znacznie wyższą formę sędziowską w swoim kolejnym meczu ligowym.
