Sytuacja Justina Lermy w Borussii Dortmund staje się coraz bardziej skomplikowana. 18-letni ofensywny pomocnik, który dołączył do niemieckiego klubu 1 lipca 2026 roku, może opuścić Signal Iduna Park już w zimowym oknie transferowym. Choć zawodnik podpisał długoterminowy kontrakt obowiązujący do czerwca 2031 roku, na drodze do jego regularnych występów stanęły niespodziewane przeszkody formalne. Obecnie młody Ekwadorczyk nie może występować w zespole rezerw grającym w Regionalliga West ze względu na rygorystyczne wymogi prawa pracy, co znacząco ogranicza jego możliwości rozwoju w strukturach klubu.
Justin Lerma
Klub: Borussia Dortmund
W mediach pojawiły się doniesienia, że szanse na przebicie się Lermy do pierwszej drużyny prowadzonej przez trenera Niko Kovaca są w tej chwili znikome. Szkoleniowiec, który w swoim pierwszym pełnym sezonie na ławce BVB doprowadził zespół do wicemistrzostwa Niemiec, stawia na bardziej doświadczonych graczy. Sytuację utalentowanego pomocnika pogarsza dodatkowo uraz mięśniowy, który wykluczył go z treningów. Zanim zapadną jakiekolwiek wiążące decyzje co do jego przyszłości, zawodnik musi w pełni odzyskać sprawność fizyczną, co pozwoli dyrektorowi sportowemu, którym jest Ole Book, na zaplanowanie kolejnych kroków w jego karierze.
Justin Lerma trafił do Dortmundu z Independiente del Valle za kwotę 3,20 mln euro, co było częścią rekordowych wydatków klubu na transfery latem 2026 roku, opiewających na ponad 108 milionów euro. Mimo sukcesów w poprzednim klubie, gdzie świętował zdobycie Superpucharu Ekwadoru, przeskok do europejskiej piłki okazuje się trudniejszy, niż zakładano. Obecnie rozważane są różne scenariusze, w tym wypożyczenie lub transfer definitywny, aby cztero krotny reprezentant Ekwadoru do lat 20 mógł regularnie grać i nie zatrzymał swojego piłkarskiego rozwoju.