Real Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Mortena Hjulmanda, 25-letniego pomocnika Sportingu. Jak donoszą media, klub planuje sprowadzić nowego zawodnika do środka pola, aby ostatecznie wypełnić lukę po odejściu Toniego Kroosa i Luki Modricia. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy do Jose Mourinho, który ma objąć stery w zespole Królewskich i już teraz aktywnie uczestniczy w budowaniu kadry na przyszły sezon.
Jose Mourinho zaczął już dyktować warunki transferowe na Santiago Bernabeu. Portugalczyk zgodził się z dyrekcją sportową, że drużyna potrzebuje nowego środkowego obrońcy oraz pomocnika. W kontekście tej drugiej pozycji szkoleniowiec przedstawił dwie kandydatury. Pierwszą jest Rodri Hernandez z Manchesteru City, a drugą właśnie Morten Hjulmand. Duńczyk zbiera świetne recenzje w lidze portugalskiej, co przyciągnęło uwagę nie tylko Realu Madryt, ale również lokalnego rywala, Atletico Madryt.
Prezydent Sportingu nie jest zaskoczony ofertą
Zainteresowanie ze strony Realu Madryt oficjalnie skomentował Rui Borges. Prezydent Sportingu przyznał, że nie dziwi go fakt, iż tak wielki klub obserwuje jego zawodnika. Borges podkreśla, że Hjulmand jest graczem o ogromnej jakości, który rozgrywa wiele meczów w roku i prezentuje wysoką formę. Według szefa lizbońskiego klubu, naturalnym krokiem dla piłkarza o takiej charakterystyce jest przejście do europejskiego giganta, co tylko potwierdza status Duńczyka na rynku transferowym.
Morten Hjulmand ma wnieść do szatni Realu Madryt przede wszystkim cechy przywódcze, których brakowało zespołowi w ostatnich miesiącach. Choć profilowo nie jest on identycznym zawodnikiem jak Kroos czy Modrić, jego doświadczenie w roli kapitana Sportingu ma być kluczowe. Ponieważ reprezentacja Danii nie wystąpi w nadchodzących mistrzostwach świata, Real Madryt ma ułatwione zadanie. Klub może wykorzystać najbliższe tygodnie na sfinalizowanie rozmów i domknięcie transakcji ze Sportingiem.
