Prezes Marsylii przerwał milczenie. Przyszłość trenera wisi na włosku, padły jasne warunki

Jarosław ZającJarosław Zając
14 kwietnia 2026 20:09
Prezes Marsylii przerwał milczenie. Przyszłość trenera wisi na włosku, padły jasne warunki
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Marsylia wrze, a Habib Beye czuje na plecach oddech krytyki. Choć zastąpił Roberto De Zerbiego zaledwie dwa miesiące temu, fani i obserwatorzy już kwestionują jego przydatność dla klubu z Prowansji. Nowy prezes Stéphane Richard musiał w końcu zabrać głos w sprawie przyszłości trenera.

Stéphane Richard w rozmowie z RTL apeluje o spokój i przypomina, że Beye objął stery w lutym. Prezes podkreśla powagę, z jaką szkoleniowiec podchodzi do swoich obowiązków, ale jednocześnie stawia sprawę jasno. Kontrakt obowiązujący do czerwca 2027 roku nie daje trenerowi pełnego bezpieczeństwa. Władze klubu oczekują konkretnych rezultatów tu i teraz, a czas na naukę właśnie się kończy. Richard ucina spekulacje krótkim stwierdzeniem, że należy pozwolić trenerowi pracować i skupić się na jednym celu.

Gra o miliony i prestiż na finiszu Ligue 1

Los 48-letniego menedżera jest nierozerwalnie związany z awansem do Ligi Mistrzów. Marsylia zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli, tracąc zaledwie punkt do trzeciego Lille. Sytuacja jest jednak napięta, bo tuż za plecami czają się Lyon, Rennes oraz Monaco. Różnice punktowe są minimalne, co sprawia, że każdy błąd może kosztować Beye posadę. Tylko finisz na podium i bezpośrednia kwalifikacja do europejskiej elity zagwarantują mu kontynuowanie misji w przyszłym sezonie. Walka o być albo nie być wchodzi w decydującą fazę.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!