Powrót do domu czy wielki transfer? Gwiazdor Brighton przerywa milczenie w sprawie przyszłości

Jarosław ZającJarosław Zając
13 maja 2026 04:30

Ferdi Kadıoğlu w rozmowie z Kafa Sports otwarcie przyznał, że rozstanie z Fenerbahçe było dla niego niezwykle trudnym momentem, a więź z tureckim klubem pozostaje wciąż bardzo silna. Choć 26-letni obrońca nie złożył twardych deklaracji dotyczących natychmiastowego powrotu, nie wykluczył takiego scenariusza w przyszłości. Jego słowa wywołały lawinę spekulacji, zwłaszcza że zawodnik Brighton & Hove Albion w ostatnim czasie jest łączony z wieloma czołowymi drużynami, w tym z Manchesterem United, który według doniesień mediów miał już sondować możliwość pozyskania reprezentanta Turcji.

Karta transferu

Ferdi Kadıoğlu

Brighton & Hove AlbionFenerbahçe

L. obrońca//Wypożyczenie
Ferdi Kadıoğlu

Sytuacja Kadıoğlu w Anglii jest dynamiczna. Po transferze z Fenerbahçe w 2024 roku, zawodnik musiał zmierzyć się z trudnościami aklimatyzacyjnymi oraz poważnym urazem palca, który ograniczył jego występy w barwach Brighton. Mimo problemów zdrowotnych, jego wartość rynkowa pozostaje wysoka, a zainteresowanie ze strony gigantów takich jak Manchester United czy tureckich potęg – Fenerbahçe, Galatasaray i Beşiktaşu – tylko potwierdza jego klasę. Media informują, że Brighton oczekuje za swojego defensora kwot rzędu 42 milionów funtów, co czyni go jednym z najgorętszych nazwisk na rynku transferowym przed nadchodzącym oknem.

Obecnie przyszłość 26-latka pozostaje otwarta. Podczas gdy Fenerbahçe w przeszłości podejmowało próby sprowadzenia go na zasadzie wypożyczenia, obecna sytuacja finansowa i sportowa wokół zawodnika sugeruje raczej transfer definitywny do klubu z europejskiej czołówki. Brighton, mimo wcześniejszych zapewnień o kluczowej roli piłkarza w składzie, musi liczyć się z ogromnym zainteresowaniem ze strony Manchesteru United. Ostateczna decyzja będzie zależeć od ofert, które wpłyną na biurka działaczy z Premier League w najbliższych tygodniach.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!