Fatalne warunki pogodowe ponownie sparaliżowały kilka francuskich ośrodków żużlowych. Obfite opady deszczu w regionie Nowej Akwitanii doprowadziły do wylania rzeki Garonny i zalania stadionów oraz torów. Pierwsze zawody w sezonie zostały już oficjalnie odwołane.
To kolejny raz w ostatnich latach, gdy żywioł uderza w ten region. Podobne sytuacje miały miejsce pod koniec 2019 roku oraz na początku 2021 i 2022 roku. Teraz Garonna znów przypomniała o sobie, a skala zniszczeń ma być wyjątkowo dotkliwa.
Najbardziej ucierpiały obiekty w La Reole, gdzie całkowicie zalane zostały zarówno tor do longtracku, jak i klasyczny owal żużlowy. Woda zalała również tor w Morizes, gdzie dodatkowym problemem mogą być uszkodzone dmuchane bandy. Ich stan techniczny będzie można ocenić dopiero po opadnięciu wody.
Pod wodą znalazł się także owal w Saint-Macaire. Wysoki poziom Garonny daje się we znaki również w Marmande, gdzie zaplanowane są kolejne wydarzenia w kalendarzu francuskiego sezonu. W sieci pojawiły się już zdjęcia i nagrania z zalanych terenów.
Choć obiekt w Lamothe-Landerron nie jest bezpośrednio zagrożony przez rzekę, to i tam organizatorzy musieli zareagować. Zaplanowana na 8 marca inauguracja krajowych indywidualnych mistrzostw została odwołana. Powodem są nie tylko opady, ale również problemy komunikacyjne i trudności w dojeździe do regionu.
Pod znakiem zapytania stoi także druga runda Indywidualnych Mistrzostw Francji w Marmande, planowana na 28 marca. W obecnej sytuacji trudno przewidzieć, czy tor zostanie odpowiednio przygotowany, a zawodnicy zdążą rozpocząć treningi. W Morizes miały odbyć się pierwsze jazdy już w ten weekend, lecz termin ich startu pozostaje nieznany.
Niepewna wydaje się również runda Ligue Nationale de Speedway w La Reole, zaplanowana na 5 kwietnia. Działacze będą mogli podjąć konkretne decyzje dopiero po oszacowaniu rzeczywistych strat.
W weekend poziom Garonny w niektórych miejscach zaczął powoli opadać. Mieszkańcy regionu zmagają się jednak ze skutkami kolejnej powodzi, a dla wielu z nich sport schodzi obecnie na dalszy plan. Kluby żużlowe liczą, że w najbliższych tygodniach uda się przywrócić obiekty do użytku i rozpocząć sezon bez dalszych opóźnień.
