Polski talent ma dość gry w Rzymie. Gigant z Premier League tylko na to czeka

Jarosław ZającJarosław Zając
8 kwietnia 2026 08:24
Polski talent ma dość gry w Rzymie. Gigant z Premier League tylko na to czeka
Źródło: thehardtackle.com

Newcastle United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Jana Ziółkowskiego, 20-letniego środkowego obrońcy Romy. Jak donoszą media, reprezentant Polski jest coraz bardziej niezadowolony ze swojej obecnej pozycji w zespole prowadzonym przez Gian Piero Gasperiniego. Sytuacja w stolicy Włoch staje się napięta, a klub z Premier League uważnie obserwuje każdy ruch młodego defensora.

Ziółkowski trafił do Rzymu z Legii Warszawa i początkowo zaskoczył wszystkich regularnymi występami. Polak rozegrał w tym sezonie 19 meczów, w tym 14 w Serie A, pokazując się z bardzo dobrej strony szczególnie w rozgrywkach Ligi Europy. Ostatnio jednak jego czas na boisku drastycznie się skurczył. Piłkarz jest zdezorientowany brakiem minut, ponieważ uważa, że regularna gra jest niezbędna dla jego dalszego rozwoju na pozycji stopera.

Wielka przebudowa defensywy w Newcastle

Skauci Newcastle United wielokrotnie oglądali Polaka w akcji i są przekonani co do jego wysokich umiejętności. Angielski klub planuje latem spore zmiany w linii obrony, szukając następcy dla doświadczonego Fabiana Schara oraz rozważając przyszłość Svena Botmana. Ziółkowski idealnie wpisuje się w strategię sprowadzania młodych talentów, które mogą stać się filarami drużyny w najbliższych latach. Na liście życzeń obok Polaka znajduje się także Karim Coulibaly z Werderu Brema.

Choć Newcastle nie złożyło jeszcze oficjalnej oferty ani Romie, ani otoczeniu zawodnika, zainteresowanie jest konkretne. Frustracja Ziółkowskiego wynikająca z braku zaufania u trenera Gasperiniego może wymusić transfer już w najbliższym oknie. Włoski klub musi zdecydować, czy postawi na polskiego defensora, czy pozwoli mu odejść do Premier League, gdzie czekają na niego znacznie większe perspektywy regularnych występów w barwach Srok.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!