Górnik w potrzasku: kapitan wypada z gry
Erik Janża nie dokończył sobotniego meczu z Koroną Kielce po niefortunnym upadku, w wyniku którego uszkodził bark. Choć zawodnik deklarował chęć powrotu na boisko w drugiej połowie, sztab szkoleniowy zdecydował o zmianie już w przerwie. Słoweniec przejdzie badania w poniedziałek, a jego występ w nadchodzącym starciu z Jagiellonią Białystok stoi pod dużym znakiem zapytania.
To nie jest najlepszy moment na takie osłabienie, zwłaszcza że przed Górnikiem decydująca faza sezonu, w tym finał Pucharu Polski. Historia urazów Janży z ostatnich dwóch sezonów pokazuje, że przerwy w grze potrafią się przeciągać, a klub ma już w pamięci przypadek Kamila Lukoszka, który po podobnym urazie wracał do formy miesiącami. Liczenie na szybki powrót kapitana to w tej sytuacji spora doza optymizmu.
Utrata lidera defensywy przed meczami z Jagiellonią i Rakowem to dla Górnika scenariusz, którego w Zabrzu chcieli uniknąć za wszelką cenę.
Superpuchar Polski
Szczypiorniści Orlen Wisły Płock zdobyli Puchar Polski w piłce ręcznej i jako pierwsi zapewnili sobie miejsce w gronie zespołów walczących o Superpuchar Polski. Co w sytuacji, gdy…
Lewandowski na celowniku Włochów
Przyszłość Roberta Lewandowskiego w Barcelonie pozostaje niepewna ze względu na warunki nowego kontraktu, który zakłada drastyczną obniżkę zarobków. Sytuację zamierzają wykorzystać Juventus oraz Milan, które nawiązały kontakt z agentem zawodnika, Pinim Zahavim. Turyńczycy widzą w Polaku następcę Dusana Vlahovicia i są gotowi zaoferować warunki finansowe, które mogą przebić propozycję Barcelony.
Sam Lewandowski w wypowiedziach dla włoskich mediów ucina temat, twierdząc, że jego priorytetem jest końcówka sezonu w barwach Barcelony, a nie planowanie kolejnego ruchu. To klasyczne wyczekiwanie, w którym piłkarz nie pali za sobą mostów, ale też nie daje Barcelonie komfortu w negocjacjach. Włoskie kluby grają o wysoką stawkę, licząc na pozyskanie napastnika jako wolnego agenta.
Kluby z Serie A wyczuły krew w Barcelonie, ale dopóki Lewandowski nie podejmie decyzji, to tylko głośne przymiarki.
Regulaminowy chłód w piłce ręcznej
Wątpliwości fanów dotyczące obsady Superpucharu Polski zostały rozwiane przez organizatorów. W przypadku, gdy zdobywca Pucharu Polski zdobędzie również mistrzostwo kraju, miejsce w meczu o Superpuchar automatycznie przypada wicemistrzowi ligi. Oznacza to, że sam status finalisty Pucharu Polski nie daje drużynie przepustki do walki o trofeum w Atlas Arenie.
To jasny sygnał dla klubów, że w polskim szczypiorniaku nie ma miejsca na uznaniowość. Jeśli Wisła Płock zdominuje krajowe podwórko, to wicemistrz kraju, a nie finalista pucharu, zajmie miejsce w meczu o stawkę. Organizatorzy ucinają tym samym wszelkie spekulacje, trzymając się sztywnych zapisów regulaminowych.
Regulamin jest bezlitosny: w walce o Superpuchar liczy się tylko mistrzowska hierarchia.
Sprawdziłem, które miejsce taka średnia dawałaby w poszczególnych sezonach – informuje Kania, a lektura tych danych jest dla fanów Kolejorza bolesna: w ośmiu analizowanych przypadkach średnia 1,88 nie pozwoliłaby Lechowi nawet stanąć na podium.
Chwalińska w górę, Świątek bez zmian
Maja Chwalińska awansowała na 118. miejsce w rankingu WTA, co jest najwyższą pozycją w jej dotychczasowej karierze. Sukces ten to efekt zwycięstwa w turnieju WTA 125 w portugalskim Oeiras, za które Polka zainkasowała 125 punktów do rankingu oraz około 30 tysięcy euro. Iga Świątek w tym samym notowaniu utrzymała czwartą lokatę.
Dla Chwalińskiej to konkretny zastrzyk pewności siebie i punktów, które przybliżają ją do pierwszej setki rankingu. Strata 92 punktów do zawodniczki zamykającej top 100 jest dystansem, który przy obecnej formie jest w zasięgu 24-latki. Podczas gdy Świątek stabilizuje swoją pozycję w ścisłej czołówce, Chwalińska skutecznie wykorzystuje szanse w turniejach niższej rangi.
Każdy awans w rankingu WTA to dla Chwalińskiej realny krok w stronę tenisowej elity.
Bilans dnia
Maja Chwalińska z rekordowym awansem w rankingu WTA! Świątek poza podium