AS Monaco powoli wychodzi z głębokiego kryzysu po serii czterech ligowych porażek z rzędu. Drużyna z Księstwa nie przegrała od trzech spotkań i zachowała w nich czyste konta.
Sytuacja w tabeli Ligue 1 pozostaje otwarta, choć Monaco zajmuje obecnie dopiero dziesiąte miejsce. Do strefy gwarantującej grę w Lidze Konferencji brakuje im zaledwie trzech punktów, a piąte Lille OSC wyprzedza ich o pięć oczek. Sébastien Pocognoli doskonale zdaje sobie sprawę, że margines błędu praktycznie przestał istnieć. Zespół musi zacząć regularnie punktować, aby uratować ten sezon i zrealizować przedsezonowe założenia. Każda kolejna wpadka może definitywnie przekreślić szanse na grę w europejskich pucharach w przyszłym roku.
Podczas konferencji prasowej szkoleniowiec otwarcie przyznał, że dotychczasowe wyniki są poniżej oczekiwań klubu i kibiców. Pocognoli podkreślił, że dystans do piątej lokaty nie jest duży, ale wymaga to od piłkarzy pełnej koncentracji. Musimy wskoczyć do tego wagonu, a to zaczyna się już w najbliższy piątek w starciu przeciwko FC Nantes. Trener zaznaczył, że drużyna nie może już zostawiać punktów na stole, jeśli realnie myśli o awansie do pucharów. Stabilizacja formy defensywnej ma być fundamentem pod nadchodzącą pogoń za czołówką ligi.
