Pobił się z Rabiotem i wyleciał z Marsylii. Teraz kosztuje fortunę i chcą go giganci

Jarosław ZającJarosław Zając
12 kwietnia 2026 19:03
Pobił się z Rabiotem i wyleciał z Marsylii. Teraz kosztuje fortunę i chcą go giganci
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Jonathan Rowe wyrasta na jednego z najbardziej pożądanych zawodników przed letnim oknem transferowym. Były skrzydłowy Olympique Marsylia znajduje się pod obserwacją klubów z Premier League. Jak donosi L’Équipe, Anglik odbudował swoją pozycję po burzliwym rozstaniu z francuskim klubem.

Kariera 22-latka w Marsylii zakończyła się w atmosferze skandalu. Zawodnik został wypchnięty z zespołu po tym, jak w sierpniu wdał się w bójkę z Adrienem Rabiotem. Do starcia doszło w szatni na stadionie w Rennes po wygranym meczu. Po tym incydencie Rowe przeniósł się do Bolonii za 19,5 miliona euro. Stał się tym samym najdroższym piłkarzem w historii włoskiego klubu, choć początki w nowym otoczeniu wymagały od niego sporej cierpliwości i czasu na adaptację.

Eksplozja formy i wielkie pieniądze

Przełom nastąpił na początku marca, gdy Rowe wywalczył miejsce na lewym skrzydle w ustawieniu Vincenzo Italiano. Statystyki zawodnika są imponujące, ponieważ w ostatnich sześciu spotkaniach zdobył cztery bramki i zaliczył dwie asysty. Tak wysoka dyspozycja sprawiła, że Bolonia wycenia go teraz na minimum 50 milionów euro. Klub nie zamierza łatwo rezygnować ze swojego lidera, który ma podpisany kontrakt obowiązujący aż do czerwca 2029 roku.

Sytuację z dużym zainteresowaniem śledzą władze Olympique Marsylia. Francuski klub zagwarantował sobie 10 procent od kwoty kolejnego transferu Anglika. Jeśli jakikolwiek zespół z Premier League zdecyduje się wyłożyć żądane 50 milionów euro, na konto Marsylii wpłynie pokaźny bonus. Rowe zna już realia angielskiej ekstraklasy, w której zaliczył krótki epizod w barwach Norwich City podczas sezonu 2021/22, co czyni go jeszcze ciekawszym celem dla tamtejszych skautów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!