Reprezentacja Polski koszykarzy zagra z Łotwą w eliminacjach mistrzostw świata 2027 po raz pierwszy od 24 lat. Spotkanie w Rydze może mieć kluczowe znaczenie dla układu grupy F, a gospodarze przystąpią do meczu bez kilku czołowych zawodników.
Biało-Czerwoni przylecieli na Łotwę jako lider grupy po dwóch zwycięstwach. Wygrane z Austrią i Holandią dały im solidny start, a zwłaszcza drugie spotkanie – z odrobieniem 20 punktów straty – pokazało charakter zespołu.
Korzystna historia i osłabiony rywal
Dotychczasowy bilans bezpośrednich meczów przemawia na korzyść Polski. Z pięciu spotkań Polacy wygrali trzy. Ostatnie starcie o stawkę miało miejsce w 2002 roku, kiedy w Rzeszowie lepsi okazali się Łotysze.
Tym razem rywale wystąpią w hali, która gościła Eurobasket 2025. W tamtym turnieju Polska zajęła szóste miejsce, a Łotwa uplasowała się na dwunastej pozycji.
Kluczową informacją jest brak w składzie gospodarzy Kristapsa Porzingisa oraz innych ważnych ogniw, w tym braci Bertans. To znaczące osłabienie drużyny, która i tak uchodzi za wymagającego przeciwnika.
Milicić: „Bardzo trudny przeciwnik”
Trener Igor Milicić tonuje nastroje i podkreśla, że mimo braków kadrowych Łotwa pozostaje zespołem z dużym doświadczeniem i jakością. – Przed nami dwa bardzo trudne mecze, możliwe że kluczowe. Zrobimy wszystko, aby najpierw wygrać w Rydze, a potem sprawić radość kibicom w Gdyni – zapowiedział szkoleniowiec.
Polacy chcą wykorzystać momentum i utrzymać prowadzenie w grupie. Ewentualne zwycięstwo w Rydze znacząco przybliżyłoby ich do realizacji marzeń o występie w mistrzostwach świata w Katarze.
Początek meczu zaplanowano na godz. 18:30. Transmisję przeprowadzi TVP Sport.
