Tottenham wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Andreasa Schjelderupa, 22-letniego skrzydłowego Benfiki. Jak donoszą media, londyński klub musi przygotować się na rekordowy wydatek, aby wyprzedzić konkurencję z Chelsea oraz Liverpoolu.
Roberto De Zerbi kontynuuje przebudowę składu przed nowym sezonem i uznał Norwega za priorytet transferowy. Schjelderup ma być długofalowym rozwiązaniem na lewej stronie ataku, gdzie docelowo zastąpi klubową legendę, Heung-min Sona. Piłkarz ma za sobą znakomity rok w barwach Benfiki, w którym zanotował 17 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, ale to jego występy na mistrzostwach świata sprawiły, że cena za jego kartę zawodniczą gwałtownie wzrosła i wynosi obecnie 80 milionów euro.
Błysk na mistrzostwach świata i walka gigantów
Podczas turnieju o Puchar Świata Schjelderup potwierdził ogromne możliwości, notując trzy asysty i strzelając gola w ćwierćfinałowym starciu przeciwko Anglii. Tak wysoka forma sprawiła, że Benfica nie zamierza schodzić z ceny, zwłaszcza że zawodnik odrzucił propozycję nowego kontraktu w Lizbonie. Norweg jest otwarty na przenosiny do Premier League, co stawia Tottenham w uprzywilejowanej pozycji, o ile klub zdecyduje się wyłożyć żądaną kwotę przed ruchem ze strony rywali z Anfield czy Stamford Bridge.
Chelsea widzi w Norwegu następcę łączonego z odejściem Alejandro Garnacho, natomiast Liverpool szuka opcji, która pomoże załatać lukę po odejściu Mohameda Salaha. Tottenham wykonał już pierwsze kroki i nawiązał kontakt z portugalskim klubem, wykazując największą determinację w negocjacjach. Jednocześnie w Londynie może dojść do ruchów w drugą stronę, ponieważ nasila się zainteresowanie brazylijskim napastnikiem Richarlisonem, którego sytuację monitoruje obecnie kilka zespołów.
