W przededniu spodziewanego awansu Wisły Kraków do Ekstraklasy obrońca Mariusz Kutwa zabrał głos w sprawie swojej przyszłości w klubie — i nie pozostawił wątpliwości co do swoich zamiarów.
Jutrzejszy mecz z Chrobrym Głogów ma przypieczętować powrót Białej Gwiazdy do najwyższej klasy rozgrywkowej, lecz równolegle z euforią awansową w Krakowie narasta pytanie o kształt drużyny w nowym sezonie. Ponad dziesięciu zawodników Wisły ma kontrakty wygasające wraz z końcem bieżących rozgrywek. Zarządzający klubem uspokajają, że trwają już rozmowy w sprawie przedłużeń i że do rewolucji kadrowej nie dojdzie — niemniej skala wyzwania jest znacząca.
Na tym tle swoją przyszłość skomentował stoper Mariusz Kutwa. W rozmowie z serwisem Meczyki zawodnik wyraził jednoznaczną wolę pozostania w Krakowie.
„Obecnie nie chcę zmieniać klubu. Zależy, jak to będzie wyglądało ze strony Wisły, ale chcę zostać w Krakowie. Bardzo dobrze się tu czuję i chcę pomagać klubowi na ile mogę" — powiedział obrońca.
Zawodnik ma ważną umowę z Wisłą aż do czerwca 2027 roku, co odróżnia go od grupy piłkarzy stojących przed negocjacjami o „być albo nie być” w klubie.
W barwach Wisły Kutwa rozegrał w tym sezonie Betclic 1. Ligi 12 spotkań, jednak jego udział w rozgrywkach był daleki od stabilności. W lutym i marcu stoper nie pojawiał się nawet w kadrze meczowej. W pewnym momencie sezonu zanotował epizod w rezerwach. Przełom nastąpił w kwietniu — Kutwa rozegrał wówczas trzy pełne spotkania z rzędu. W maju zagrał dotychczas raz, od pierwszej do ostatniej minuty, w wygranym meczu ze Stalą Rzeszów.
