Sytuacja w angielskiej ekstraklasie staje się coraz bardziej napięta, a sędziowie pozwalają na coraz ostrzejszą grę w polach karnych. Pep Guardiola, zapytany o narastający problem 'zapasów' między piłkarzami podczas rzutów rożnych i wolnych, zareagował w sposób niezwykle powściągliwy, ale dający do myślenia.
Mam na ten temat konkretną opinię, ale zachowam ją dla siebie – uciął krótko szkoleniowiec Obywateli. Jego wypowiedź sugeruje głębokie niezadowolenie z kierunku, w jakim zmierza sędziowanie w Premier League, gdzie fizyczne starcia często wykraczają poza ramy przepisów.
To nie pierwszy raz, kiedy temat walki wręcz przy stałych fragmentach gry budzi emocje w Anglii. Niedawno menedżerowie innych drużyn, w tym David Moyes, również zwracali uwagę na to, że mecze piłkarskie coraz częściej przypominają matę zapaśniczą, co utrudnia techniczne rozgrywanie akcji i wpływa na wyniki kluczowych spotkań.
