Hull City, które przygotowuje się do rywalizacji w Premier League po wywalczonym awansie, znalazło się w samym centrum transferowego zamieszania. Według zagranicznych doniesień, angielski klub przygotował oficjalną propozycję za Pedro Gonçalvesa, wyceniając Portugalczyka na 20 milionów euro. Kwota ta miała być absolutnym minimum, jakie zarząd Sportingu CP był skłonny zaakceptować, aby w ogóle usiąść do rozmów o sprzedaży swojego kluczowego zawodnika. 28-letni skrzydłowy, który od lat stanowi o sile ofensywnej ekipy z Lizbony, stał się głównym celem wzmocnień formacji ataku „Tygrysów”.
Pedro Gonçalves
Sporting CP→Hull City
Mimo zaawansowanych planów, cała operacja została nagle wstrzymana. Jak informuje portal Football Place, powodem impasu jest niespodziewane odejście dyrektora sportowego Hull City, Jareda Dublina. To właśnie on był głównym architektem tego transferu i wieloletnim wielbicielem talentu Gonçalvesa. Jego nagła rezygnacja ze stanowiska w lipcu 2026 roku sprawiła, że negocjacje z portugalskim klubem zostały zamrożone, a przyszłość zawodnika na MKM Stadium stanęła pod dużym znakiem zapytania. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Hull City musi teraz szybko zreorganizować pion sportowy, by nie stracić szansy na pozyskanie gracza o tak wysokiej wartości rynkowej.
Pedro Gonçalves, mimo zainteresowania ze strony takich marek jak Aston Villa czy AC Milan, pozostaje obecnie w zawieszeniu między Lizboną a potencjalną przeprowadzką do Anglii. Portugalczyk, którego kontrakt ze Sportingiem obowiązuje aż do czerwca 2030 roku, jest wyceniany przez rynek na około 20 milionów euro, co idealnie pokrywało się z przygotowaną ofertą beniaminka. Obecnie Hull City musi zdecydować, czy kontynuować wizję nakreśloną przez Dublina, czy też poszukać innych alternatyw na rynku transferowym przed zamknięciem letniego okna.
Warto przypomnieć, że Gonçalves to zawodnik o ugruntowanej renomie w lidze portugalskiej, a jego ewentualne przenosiny do Premier League byłyby jednym z najdroższych zakupów w historii Hull City.