Pedri Gonzalez zainwestował 2,5 miliona euro w zakup dawnego klasztoru w swoim rodzinnym mieście Tegueste na Teneryfie. 23-letni gwiazdor Barcelony planuje przekształcić historyczny obiekt w luksusowy hotel wiejski.
Nieruchomość o powierzchni 9500 metrów kwadratowych powstała w 1943 roku i pierwotnie służyła jako dom dla mnichów. Budynek posiada imponujące zaplecze, na które składa się 33 pokoje, 21 łazienek, biblioteka oraz kaplica. Piłkarz dokonał zakupu poprzez swoją spółkę Pedrineta SL, której nazwa jest żartobliwym nawiązaniem do jego imienia. Reprezentant Hiszpanii zamierza gruntownie wyremontować kompleks, wzbogacając go między innymi o basen, by przyciągnąć turystów odwiedzających pobliski rezerwat przyrody Anaga.
Inwestycja w Tegueste to kolejny krok zawodnika w stronę wspierania regionu, z którego pochodzi. Pedri dorastał w tej liczącej zaledwie 11,5 tysiąca mieszkańców miejscowości, zanim jako nastolatek trafił do Las Palmas, a stamtąd do stolicy Katalonii. Mimo młodego wieku i ogromnej kariery, pomocnik regularnie angażuje się w lokalne inicjatywy na Wyspach Kanaryjskich. Wcześniej promował tamtejsze banany, brał udział w projektach dostarczania świeżych owoców dzieciom oraz akcjach sprzątania plaż i oceanu z zalegających śmieci.
Podczas gdy Pedri buduje swoje biznesowe imperium, Barcelona otrzymuje sygnały z rynku transferowego dotyczące wzmocnienia defensywy. Emmanuel Mbemba, 17-letni zawodnik młodzieżowych drużyn PSG, zaoferował swoje usługi klubowi z Camp Nou. Obrońcy kończy się kontrakt w Paryżu, co stawia Dumę Katalonii przed szansą na pozyskanie utalentowanego gracza. Na razie jednak uwaga mediów skupia się na spektakularnym zakupie Pedriego, który udowadnia, że potrafi dbać o swoje interesy i dziedzictwo rodzinnych stron równie skutecznie, co o środek pola.
