Pechowy wybór dla Wisły Kraków? Z tym rywalem już było źle!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
24 kwietnia 2026 11:30
Pechowy wybór dla Wisły Kraków? Z tym rywalem już było źle!

Piątkowy mecz Wisły Kraków z Puszczą Niepołomice ma swój intrygujący detal w tle — arbiter tego spotkania był już świadkiem starcia tych drużyn, a tamto zakończyło się dla Białej Gwiazdy wyjątkowo boleśnie.

Paweł Malec z Łodzi pojawi się przy Reymonta z pewną historią w aktach. Niemal cztery lata temu, 2 września 2022 roku, to właśnie on prowadził spotkanie Wisły Kraków z Puszczą Niepołomice w 9. kolejce Fortuny I ligi.

Przed ponad siedemnastotysięczną widownią Wisła objęła prowadzenie już w trzeciej minucie za sprawą Ángela Rodado, lecz przed przerwą straciła trzy bramki. Łukasz Sołowiej wyrównał z rzutu karnego w 22. minucie, po czym Émile Thiakane i Piotr Mroziński zamienili wynik na 1:3. Choć Vullnet Basha zdołał trafić do siatki w 85. minucie, nie dało to Krakowianom nic więcej poza kosmetycznym 2:3.

Byłoby jednak sporą przesadą twierdzić, że nazwisko Malca powinno budzić niepokój na Reymonta. W bieżącym sezonie arbiter prowadził już jeden mecz Wisły i był to – tym razem – dla niej wieczór wyjątkowo udany. Pod koniec sierpnia ubiegłego roku Biała Gwiazda rozgromiła u siebie Śląsk Wrocław aż 5:0 właśnie pod okiem tego sędziego. Sytuacja z 2022 roku pozostaje więc bardziej ciekawostką niż złowróżbnym omenem.

Czysto piłkarski obraz przed piątkowym spotkaniem jest jednoznaczny. Wisła Kraków, podopieczni Mariusza Jopa, przewodzi stawce Betclic I ligi po 29 rozegranych kolejkach z dorobkiem 58 punktów — i wyprzedza Puszczę Niepołomice o całe 17 oczek. Goście z Niepołomic zajmują dziewiątą lokatę z 41 punktami na koncie. Faworyt jest jeden.

Warto odnotować, że obie ekipy doskonale się znają. Geograficzna bliskość obu miejscowości sprawia, że kluby regularnie mierzą się ze sobą również w ramach sparingów — na pięć ostatnich wzajemnych pojedynków aż trzy rozegrano właśnie w takim trybie. W ligowej rzeczywistości bieżącego sezonu Krakowianie już pokonali Puszczę 3:0, grając na wyjeździe. Teraz przychodzi pora na rewanż — tym razem na własnym boisku.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!