Ostre oskarżenia w Madrycie. Arbeloa mówi o kradzieży siedmiu tytułów mistrzowskich

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
13 maja 2026 18:05
Ostre oskarżenia w Madrycie. Arbeloa mówi o kradzieży siedmiu tytułów mistrzowskich
Źródło: football-espana.net

Alvaro Arbeloa wyrasta na jednego z najgłośniejszych obrońców polityki Florentino Pereza w obliczu narastającego konfliktu z Barceloną. Trener Realu Madryt publicznie poparł tezę prezydenta o kradzieży siedmiu tytułów mistrzowskich w LaLiga. Jak donoszą media, sprawa płatności dla Jose Marii Enriqueza Negreiry wywołała w stolicy Hiszpanii prawdziwą burzę, która przenosi się z gabinetów na konferencje prasowe.

Podczas środowego spotkania z dziennikarzami Arbeloa nie gryzł się w język i stwierdził, że każdy kibic Królewskich zgadza się z opinią Pereza. Szkoleniowiec uważa, że Real Madryt jest traktowany inaczej niż pozostałe kluby na świecie. Według niego sytuacja, w której Barcelona przez 17 lat opłacała wiceprezesa komitetu sędziowskiego, jest nieakceptowalna i nielogiczna dla osób biorących udział w rywalizacji sportowej. Arbeloa sugeruje nawet, że przez ostatnie 20 lat mogło dochodzić do skandali, które wciąż nie ujrzały światła dziennego.

Wojna o sprawiedliwość i dossier do UEFA

Florentino Perez zapowiedział już radykalne kroki i wysłanie specjalnego dossier do UEFA, w którym szczegółowo opisze skargi madryckiego klubu. Prezydent Realu Madryt nazywa sprawę Negreiry największym skandalem korupcyjnym w historii i obiecuje dotarcie do prawdy dla dobra futbolu. W odpowiedzi Barcelona zaprzecza wszelkim oskarżeniom i rozważa podjęcie kroków prawnych przeciwko Perezowi. Arbeloa podkreśla jednak, że tylko Real Madryt realnie dąży do przestrzegania prawa w piłce nożnej, co budzi w nim ogromne zdziwienie.

Mimo braku trofeów w ostatnich dwóch latach, Arbeloa broni stabilności instytucjonalnej klubu i zarządzania Pereza. Odpiera zarzuty o rzekomym sięgnięciu dna, przypominając o sukcesach w Lidze Mistrzów i wysokich standardach panujących na Santiago Bernabeu. Trener jest przekonany, że klub dokona latem niezbędnych analiz i wzmocni kadrę. Już w czwartek Real Madryt zmierzy się z Realem Oviedo, a oczy całej Hiszpanii będą zwrócone na trybuny w oczekiwaniu na reakcję kibiców wobec nadchodzących wyborów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!