W Turynie nadchodzą spore zmiany w sposobie budowania kadry. Jak donosi dziennik „La Stampa”, Juventus pod wodzą Giovanniego Carnevaliego, który ma przejąć stery nad operacjami sportowymi, zamierza odejść od dotychczasowej polityki sprowadzania graczy głównie z zagranicy. Nowym priorytetem „Starej Damy” staje się rynek wewnętrzny, a głównym celem transferowym został Cher Ndour. 21-letni pomocnik Fiorentiny, mierzący aż 190 cm wzrostu, idealnie wpisuje się w profil nowoczesnego zawodnika, którego poszukują turyńscy działacze.
Cher Ndour
Fiorentina→Juventus
Sytuacja kontraktowa zawodnika sprawia jednak, że negocjacje nie będą należały do łatwych. Ndour jest związany z klubem z Florencji umową obowiązującą aż do czerwca 2029 roku, co stawia „Violę” w bardzo komfortowej pozycji negocjacyjnej. Według najnowszych doniesień z czerwca 2026 roku, Fiorentina nie zamierza schodzić poniżej kwoty 30 milionów euro. Jest to suma znacząco przewyższająca rynkową wycenę piłkarza, którą szacuje się na około 20 milionów euro, jednak potencjał Włocha i jego występy w minionym sezonie Serie A uzasadniają twarde stanowisko władz klubu z Toskanii.
Włoski pomocnik ma za sobą bardzo udany sezon 2025/2026, w którym stał się kluczową postacią w układance swojego trenera. Ndour wystąpił w 33 meczach ligowych, zdobywając 3 bramki, w tym jedną niezwykle prestiżową – w majowym starciu przeciwko... Juventusowi. To właśnie ten występ mógł ostatecznie przekonać włodarzy z Turynu do podjęcia konkretnych kroków. Piłkarz, który w przeszłości zbierał doświadczenie w takich markach jak Benfica czy Paris Saint-Germain, dysponuje doskonałymi warunkami fizycznymi i potrafi grać obiema nogami, co czyni go niezwykle uniwersalnym elementem drugiej linii.
Juventus musi się jednak liczyć z silną konkurencją. Usługami młodego reprezentanta Włoch zainteresowane są także Napoli, Genoa oraz turecki Beşiktaş. Choć turyńczycy wydają się być najbardziej zdeterminowani, by uczynić z Ndoura twarz swojego nowego projektu opartego na włoskich talentach, ostateczna decyzja będzie zależała od gotowości do spełnienia wygórowanych żądań finansowych Fiorentiny. Na ten moment rozmowy trwają, a klub z Florencji jasno daje do zrozumienia, że nie odda swojego brylantu bez „oferty nie do odrzucenia”.