Novak Djoković oficjalnie potwierdził, że Viktor Troicki zostaje jego nowym trenerem przed nadchodzącym turniejem Roland Garros. Serb ogłosił tę decyzję za pośrednictwem mediów społecznościowych, witając swojego wieloletniego kolegę z reprezentacji w nowej roli. Obaj tenisiści znają się doskonale, wspólnie świętując triumf w Pucharze Davisa w 2010 roku, co ma ułatwić proces adaptacji w sztabie 24-krotnego mistrza wielkoszlemowego.
Wymagający perfekcjonizm mistrza
Viktor Troicki ma świadomość, jak trudne zadanie przed nim stoi, o czym mówił otwarcie jeszcze w 2024 roku. Podkreślał wtedy, że Novak Djoković jako najlepszy zawodnik w historii nie potrzebuje nauki techniki uderzeń, ale kogoś, kto zapewni mu spokój i podzieli się doświadczeniem. Według Troickiego mistrz jest niezwykle wymagający wobec swojego boksu i nieustannie oczekuje konkretnych informacji, ponieważ w dążeniu do doskonałości analizuje każdy detal swojej gry.
Historia rywalizacji obu panów na korcie jest jednostronna, co dodaje pikanterii ich nowej relacji zawodowej. W latach 2007–2013 mierzyli się ze sobą 14 razy, a Troicki zdołał wygrać tylko raz – w ich pierwszym spotkaniu w Umag. Od tego czasu Djoković dominował w każdym kolejnym meczu. Teraz Troicki, który pełnił ostatnio funkcję kapitana serbskiej kadry, spróbuje przełożyć swoją wiedzę na sukcesy indywidualne jednego z najbardziej utytułowanych sportowców świata.
Nowy szkoleniowiec dołącza do długiej listy trenerów, którzy współpracowali z Djokoviciem na przestrzeni lat, zastępując w tej roli Borisa Bošnjakovicia. W sztabie Serba pozostaje Gebhard Gritsch, który wrócił do zespołu w 2024 roku. Dla Troickiego praca z tak wymagającym perfekcjonistą będzie największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze trenerskiej, zwłaszcza w kontekście walki o kolejny tytuł na paryskich kortach ziemnych.
