Novak Djokovic może przekroczyć 200 mln dolarów. Zapowiedział start w Paryżu

Karol MisztaKarol Miszta
Novak Djokovic może przekroczyć 200 mln dolarów. Zapowiedział start w Paryżu
Źródło: tennis365.com

Novak Djokovic zapowiedział występ w Paris Masters, by powalczyć o awans do ATP Finals w Turynie. Jeśli zakwalifikuje się do kończącego sezon turnieju, a wcześniej daleko zajdzie w Paryżu i wygra ATP Finals, może przekroczyć granicę 200 mln dolarów zarobionych na korcie.

Triumf w China Open zapewnił Djokovicowi 21. sezon z rzędu z tytułem ATP. Serb potrzebuje już tylko jednego zwycięstwa turniejowego, by zrównać się z Rogerem Federerem, który ma na koncie 103 takie triumfy; rekord Jimmy’ego Connorsa wynosi 109. Djokovic, 24-krotny mistrz imprez wielkoszlemowych, od lat utrzymuje się na tenisowym szczycie, a jego apetyt na trofea nie słabnie. Pod względem zarobków na korcie otwiera listę wszech czasów i wyraźnie wyprzedza już Federera oraz Rafaela Nadala, choć od wielu lat nie zabiega o nagrody finansowe.

Do granicy 200 mln dolarów brakuje kolejnego sukcesu

Najnowszy tytuł, zdobyty w Pekinie, powiększył jego zarobki o 764 750 dolarów. To właśnie ten wynik sprawił, że granica 200 mln dolarów może być w zasięgu w najbliższych tygodniach: musiałby daleko zajść w Paris Masters, a później wygrać ATP Finals. Sam awans do Turynu nie przesądzi o rekordzie, ale da mu szansę na dodatkowy turniej i kolejną wysoką nagrodę.

Dochody Djokovicia wielokrotnie zwiększają także umowy sponsorskie. Wśród jego wieloletnich partnerów są Lacoste, ASICS, Head i Hublot, a w ostatnich latach dołączyły do nich Waterdrop, Aman Resorts, Qatar Airways, Joe & the Juice oraz firma inwestycyjna General Atlantic. Wiele z tych kontraktów ma obowiązywać także po zakończeniu przez Serba kariery tenisowej, więc jego przychody nie będą zależeć wyłącznie od wyników na korcie.

Deklaracja startu w ATP Finals zwraca uwagę, bo w ostatnich latach Djokovic wycofywał się z tej imprezy, nawet gdy kwalifikował się jako jeden z ośmiu najlepszych zawodników sezonu. Pojawiały się sugestie, że niechęć do gry wiązała się z frustracją z powodu sposobu zarządzania męskim tenisem przez jego władze. Teraz Serb chce jednak wycisnąć z kariery, ile się da, i powalczyć o miejsce w Turynie.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
Odbieram REKLAMA
verified_user STS
350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
Odbieram bolt REKLAMA
% STS
760 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
760 PLN Odbieram
REKLAMA