Elina Svitolina pokonała Coco Gauff w finale turnieju w Rzymie. Ukrainka wygrała to starcie 6:4, 6:7, 6:2, prezentując niesamowitą energię mimo trudnych warunków i zimnej nocy. Dla 31-letniej tenisistki jest to już trzeci triumf w stolicy Włoch, który potwierdza jej powrót na sam szczyt kobiecego tenisa.
Bezpośrednio po zakończeniu spotkania Svitolina zwróciła się do pokonanej Amerykanki. Ukrainka pogratulowała Gauff występu i nazwała ją wielką mistrzynią, wyrażając nadzieję na kolejne wspólne bitwy w przyszłości. Zwyciężczyni przyznała, że trudno jej uwierzyć w odzyskanie trofeum po ośmiu latach od poprzedniego sukcesu. Wygrana w Rzymie jest jej dwudziestym tytułem w karierze, co było jej wielkim celem przed zakończeniem sportowej przygody, o czym wspomniała w emocjonalnym przemówieniu na korcie.
Historyczny wyczyn i awans w rankingu
Triumf w Rzymie ma wymiar historyczny, ponieważ Svitolina została dopiero drugą zawodniczką po trzydziestym roku życia, która wygrała ten turniej w Erze Open. Wcześniej dokonała tego jedynie Serena Williams. Dzięki tej wygranej Ukrainka awansowała na siódme miejsce w rankingu WTA, wyprzedzając Mirrę Andreevą. Jej bilans meczów w tym sezonie wynosi obecnie 28-7, co stawia ją w gronie faworytek przed nadchodzącym wielkoszlemowym Roland Garros, gdzie statystycznie radzi sobie najlepiej ze wszystkich turniejów tej rangi.
